[ R E K L A M A ]



Psychologia dla ciebie

Einstein za wszelką cenę

Hubert Czemierowski


zdjecie Zwiększona liczba zajęć niekoniecznie sprzyja rozwojowi zdolności czy zainteresowań dziecka. Poza tym zabiera mu wolny czas, a rodziców pozbawia chwil bliskości z nim.

Oddajcie mi pod opiekę zdrowego noworodka, a uczynię z niego wybitnego człowieka w dowolnej dziedzinie – powiedział kiedyś jeden z twórców behawioryzmu. Słowa te mogłyby posłużyć za inspirację scenariusza filmu science fiction, niemniej wielu rodziców zastanawia się, jak odkryć i maksymalnie rozwinąć zdolności swojego dziecka. Tego typu dylematy są przejawem naturalnej troski o jego przyszłość, ale dzisiaj inwestowanie w dzieci przybiera niepokojący kierunek.
Najczęściej rodzice starają się wspierać i rozwijać zdolności swojego dziecka, posyłając je na różnego rodzaju zajęcia dodatkowe. Wybór jest bardzo duży, zarówno w szkołach czy przedszkolach, jak i poza nimi. Na przykład podczas pobytu w przedszkolu maluch może poznać wiele form aktywności: muzykę, taniec, zabawy plastyczne i ruchowe. Czy jednak dziecko powinno uczestniczyć w każdej oferowanej formie aktywności? Myślę, że nie, choć warto pozwolić mu spróbować. Rola dorosłych powinna polegać na podsuwaniu dziecku różnych sposobów spędzania wolnego czasu, ale z pozostawieniem mu możliwości wyboru. Dziecko zwykle najbardziej lubi te zajęcia, w których odnosi sukcesy i dzięki którym czuje się mocne. Trzeba więc obserwować je, rozmawiać z nim, bo to pozwoli się zorientować, jakie ma zdolności.

Rodzicielskie dylematy


Co jednak zrobić, jeśli dziecko uwielbia zajęcia, do których nie przejawia talentu? Na pewno nie można mu zabraniać udziału w nich. Należy bowiem pamiętać, że nawet gdy nie osiąga ono spodziewanych efektów, to uczy się samodzielności i pokonywania własnych barier. Zadowolenie, aktywność i zapał do pracy są same w sobie kapitałem na przyszłość – to pozytywne doświadczenia dziecka, które często pomagają mu w podejmowaniu decyzji o rozpoczęciu kolejnych działań.
A co robić, gdy syn albo córka pomimo faktycznych zdolności w jakiejś dziedzinie nie chce rozwijać swojego talentu? Dla obu stron jest to trudny moment. Rodzice mogą zadecydować za dziecko i działać konsekwentnie, na przykład posyłając je na odpowiednie zajęcia. Narażają się wtedy na jego pretensje, ponieważ decydując za nie, biorą odpowiedzialność za ewentualne niepowodzenia. Można jednak podać wiele przykładów wybitnych ludzi, którzy swój życiowy sukces zawdzięczają nie tylko talentowi, ale również konsekwencji i uporowi matki i ojca. Rodzice mogą też pozwolić dziecku na podjęcie samodzielnej decyzji, lecz muszą bardzo uważać, aby nie pozostawić go samemu sobie.
Na szczęście rodzice zwykle potrafią uchwycić ów moment, w którym dalsze zachęty czy próby zmuszania po prostu mijają się z celem. W razie wątpliwości warto szczerze odpowiedzieć sobie na kilka pytań: „Co moje dziecko lubi robić najbardziej?”, „W czym jest dobre?”, „Czy jest coś, czym szczególnie się interesuje?”. Często w uświadomieniu sobie tego, na ile nasze wyobrażenia czy pomysły dotyczące dziecka pokrywają się z jego wizją przyszłości, pomaga odpowiedź na pytanie: „Dlaczego tak bardzo zależy mi, aby moje dziecko uczyło się na przykład gry na pianinie?”.

Dziecko i niespełnione marzenia


Wyjątkowo niebezpieczne są sytuacje, w których rodzice wykorzystują dziecko jako narzędzie do zaspokojenia swoich niespełnionych ambicji. Kilka lat temu podczas zajęć adaptacyjnych do przedszkola rozmawiałem z mamą 2,5-letniego wówczas chłopca. Marzyła, aby jej syn posługiwał się biegle dwoma językami, bo to miało zapewnić mu lepszy start w szkole. Pewnie potraktowałbym ten przypadek jak inne podobne, ale w pewnym momencie kobieta wyznała, że kiedyś bardzo chciała nauczyć się dwóch języków, ale nie miała warunków i bardzo tego żałuje. Zorientowałem się, że wykorzystując syna, usiłuje realizować własne stracone marzenia. Oczywiście sytuacja taka w równym stopniu dotyczy ojców. Który mężczyzna nie chciałby, aby jego dziecko zostało słynnym sportowcem lub profesorem? W samych pragnieniach czy wyobrażeniach tego typu nie znajduję nic niepokojącego, o ile rodzice nie próbują wcielać ich w życie za wszelką cenę.

Rodzinne tradycje

Szczególnie trudna jest sytuacja dziecka, które dokonując wyborów, musi stawić czoła rodzinnej tradycji, nierzadko sięgającej wielu pokoleń. Dotyczy to przeważnie talentów powszechnie uważanych za dziedziczne, na przykład słuchu muzycznego, zdolności plastycznych lub sportowych. Niemal automatycznie rodzina oczekuje wtedy od dziecka rozwijania takiego „wrodzonego” talentu, a wszelkie odstępstwa odrzuca.




Wasze opinie
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.
KOMENTARZY: 0
Brak komentarzy.