PIĄTEK, 30 lipca 2010
Julity, Ludmiły, Zdobysława


Kategoria: ...

81.

  • 28.02.2010
  • 2 komentarze

Ależ się wczoraj popłakałam jak Justyna Kowalczyk zdobywała złoty medal :)

Zawsze tak mnie wruszają sukcesy naszych sportwoców, że nie umiem się powstrzymać :). Ale to miłe wzruszenie i oby jak najwięcej takich powodów do wzruszeń :)

 

Dzisiaj też się wzruszyłam i popłakałam ale był to zupełnie inny płacz. I powód zupełnie też inny. 

Zawsze mnie wzruszają dramaty innych ludzi. Jak słyszę, że komuś dzieje się krzywda to łzy same napływają do oczu, ściska gdzieś tam w sercu i nie umiem nad tym zapanować. Po prostu tak mam i już. Odziedziczyłam to po mamie.

Historia, którą opwiedziała mi moja znajoma psycholożka była niezwykle brutalna i okropna. Związana z dzieckiem upośledzonym. Z małą 7 letnią dziewczynką. Coś tak okropnego, że przez myśl mi to nie przechodzi...

Żeby najbliższa rodzina własnemu dziecku, i tak już doświadczonemu przez los zgotowała takie życie. Jak można? Jak tak wogóle... W głowie mi się to nie mieści :(

Smutna ta niedziela jakoś...

 



Wasze opinie
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.
KOMENTARZY: 2
zdjecie
Margaritum Dołączył: 11.11.2009
Liczba komentarzy: 282
Blog
wzruszenie ma różne oblicza...

1 marca 2010 20:04
zdjecie
listek Dołączył: 29.08.2009
Liczba komentarzy: 1376
Blog
oj, smutna:(
dla mnie też nie najweselsza...

28 lutego 2010 19:29