Po raz kolejny przekonałam się, że ilość posiadanych zer na koncie nie idzie w parze ze wskaźnikiem IQ w mózgownicy.
Ależ mnie męczą takie debilne rozmowy! To, że ktoś ma kasę nie znaczy, że może sobie kupiś wszystko. Nie może kupiś dwóch rzeczy - mianowice zdrowia i życia.
Czy jest jakis przyrząd, którym można by to wbijać do tych pustych, wypchanych kasą mózgownic?
Zmęczona i zdegustowana jestem. Tekst: "bo wie pani ja w każdej chwili mogę kupić sobie wszystko co tylko zechcę" powala mnie na kolana. Dzisiaj te słowa usłyszałam drugi raz w życiu.
I co ja mam zrobić z taką informacją?
Pozostaje mi tylko westchnąć tam gdzieś w górę: "Boże nie chcę być nigdy jak ta pani". Chcę pozostać sobą - zawsze i na zawsze. Nie chcę drżeć, że ktoś mi porysuje mój najnowszy model mercedesa, nie chcę się zastanawiać, który z moich pracowników w tej chwili własnie mnie okrada, nie chcę się wstydzić, że leżę ze "zwykłymi" ludźmi w byle jakiej sali szpitalnej...
Może nie mam zer na koncie, nie posiadam wielu rzeczy, które chcialabym mieć ale mimo to jestem szczęsliwa. Cieszę się tym co mam - to sobie dzisiaj uświadomiłam!
justynapesta
Ivynka
Marzycielka18