Wyobraźcie sobie małą wieś na końcu Polski. Ładny, ciepły i słoneczny dzień. Prawdziwa polna droga. I nagle z za zakrętu wyłania się stado gęsi a za nimi dziewcze młode około 20 lat. Zupełnie bose w długiej szarej sukience prawie do ziemi. Na głowie wianek uwity z polnych kwiatów i długi jasno brązowy warkocz. Patykiem urwanym z leszczyny zaganiała swoje stadko na łąkę.
Otóż widziałam dzisiaj prawdziwą gęsiarkę. Widok był piękny – stałam jak zaczarowana i tez zapragnęłam mieć swoje stado gęsi ;)
Gęś wodą, gęś wodą, a kaczuszki strugą
Dyr, dyr, dyr jedna za drugą.
Gęś płynie, gęś płynie koło mego domu,
Kogo kocham szczerze nie powiem nikomu.
Na wodzie na Wiśle, płynie cyraneczka,
Nie widać nie słychać mego kochaneczka.
Leciały żurawie, pływały łabędzie,
Ponoć już z kochanie mego nic nie będzie…
http://www.youtube.com/watch?v=608jVv1aNMI
justynapesta
Ivynka
Marzycielka18