Charaktery - 07.2001
Dokładka
Bogdan Białek
Seks jest ogromnie wielką siłą. Dlaczego? W sytuacji intymnej jest się najbliżej jak tylko osoba może być blisko drugiej osoby. Twarz widzi drugą twarz w największym zbliżeniu, w najdrobniejszym detalu, w najwyraźniejszym wyrazie, w klimacie największego skupienia. W każdej innej sytuacji zbliżenie twarzy do twarzy jest odbierane zdecydowanie jako zagrożenie, jako akt wrogi.Zmysłem najbardziej erogennym jest węch, ale to wzrok pozwala określić, czy „coś” jest blisko, czy też daleko. A seks jest po to, żeby było blisko, jak najbliżej, tak blisko, że już bliżej być nie może, żeby było prawie jedno, a nawet całkiem jedno.
W języku hebrajskim pożądanie (seks) i poznanie oznacza to samo słowo. Kochać to poznać i być poznanym. Seks jest obecny wszędzie. Literatura, film, reklama, telewizja, prasa, wszelka sztuka nie obejdzie sie bez seksu. Dlaczego? Jest wielki głód bliskości. Każdy chce być rozpoznawany, rozpoznawalny i poznany, poznawalny. Anonimowość i powtarzalność egzystencji przeraża i wpędza w rozpacz. Coraz więcej w świecie szaleństwa z powodu głodu bliskości.
Masturbacja to seks z kimś, kogo się kocha – powiedział Woody Allen. I nie miał racji. Masturbacja to seks z kimś, kto jest najbliżej i nie budzi lęku, bo jest dobrze poznany i rozpoznawalny. Z tym że ten „ktoś” nie daje zwrotności – rozpoznany nie rozpoznaje, poznany nie poznaje. Taka intymność nie tylko nie zbliża, ale powiększa pustkę, obcość, samotność. Budowanie bliskości z drugim, otwartość i zależność stają się coraz trudniejsze, coraz boleśniejsze. Erotomani boją się bliskości, bliskość oznacza dla nich ból. Zranieni, ranią innych. Obawa przed poznaniem i byciem poznanym rodzi potrzebę zastępczych, wyrazistych samookreśleń. O tym jest lipcowy zeszyt „Charakterów”.