Latarnik
Całe ciało krzyczy
Małgosia choruje na uciążliwą chorobę dermatologiczną - pokrzywkę cholinergiczną. Do choroby dołączyła się dodatkowo depresja. W Latarniku Dr Marta Goryniak, doradza naszej Czytelniczce jak sobie może pomóc.Małgosia
dr Martyna Goryniak jest psychologiem, trenerem i terapeutą w poznańskiej Pracowni Psychologicznej „Spotkanie”, placówce rekomendowanej przez PTP. Prowadzi zajęcia ogólnorozwojowe dla dorosłych i terapię indywidualną. Pracuje wykorzystując metody terapii Gestalt, analizy transakcyjnej oraz podejście integracyjne w psychoterapii.Pani Małgosiu,
Z pewnością Pani sama siebie najdokładniej obserwuje i trafnie widzi przyczyny tego problemu.
Kilka rzeczy jest w tej historii zastanawiających i wartych zbadania. Po pierwsze: co działo się pomiędzy okresem dojrzewania a rozpoczęciem pracy (bo wtedy objawy nie występowały). Po drugie: co to znaczy, że ta choroba odstrasza od Pani ludzi? Po trzecie: w jaki sposób ogranicza Panią w życiu. Myślę, że dopóki pokrzywka jest wrogiem, którego chce się Pani pozbyć raz na zawsze – nie będzie można zrozumieć, jaką rolę ta choroba odgrywa w Pani życiu. Poza tym, Pani organizm jest wyjątkowo czuły na stres i napięcie – natychmiast informuje Panią wysypką o tym, że coś mu przeszkadza. Co zatem mu przeszkadza? W poszukiwaniu odpowiedzi sprzymierzeńcem jest Pani skóra. Uporczywe zwalczanie pokrzywki wzmaga napięcie, zwłaszcza że Pani uznaje swoją pokrzywkę za coś, co odstrasza innych. Purpurowe plamy na skórze rzeczywiście mogą być uciążliwe, jednak zastanawiam się, czy kiedy się pojawiają potrafi Pani stanąć po stronie swojego ciała (czyli siebie), informując innych, że Pani tak reaguje? Zastanowiło mnie w Pani liście to, że tak jednoznacznie widzi Pani pokrzywkę jako coś, co uniemożliwia pełnowartościowe życie. W niczym nie umniejszając uciążliwości tego objawu myślę, że wiele osób żyje z chorobami poważnie utrudniającymi życie, ucząc się funkcjonować z nimi. I mimo pewnych ograniczeń – czerpią z życia tyle samo (a niekiedy nawet więcej) niż w pełni zdrowi i sprawni ludzie. Bliskie mi jest założenie medycyny holistycznej wywodzące się z filozofii Wschodu: choroba jest taką samą częścią życia jak zdrowie. Ma swój sens i jest sygnałem do zmiany. Być może zmiana sposobu myślenia o chorobie byłaby dla Pani pomocna. Zachęcam Panią do przedyskutowania z terapeutą swojego stosunku do choroby. Pozdrawiam serdecznie!
Wasze opinie
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.
KOMENTARZY: 0
Brak komentarzy.