PIĄTEK, 3 września 2010
Joachima, Liliany, Szymona


SPOŁECZNOŚĆ CHARAKTERÓW



  • watek

    nikotynizm - help...

  • 5 marca 2009 godz. 19:21

5 marca 2009 godz. 19:21; Post #1
zdjecie
koteczek
Wiek: 19 - 25
Miasto: Zielona Góra
Ilość postów: 87

mały oftop zrobię bo w głównym wątku mowa o alkoholizmie... ale wyjść z palenia papierosów też ciężko... planuję w ogóle porozmawiać z lekarzem... ale się boję że i ta 5 próba rzucenia się nie uda... czy ktoś z was rzucił? jak przetrwać gdy pojawi się najgorszy głód?


7 marca 2009 godz. 8:23; Post #2
zdjecie
yarekop
Miasto: Poznań
Ilość postów: 164
Odpowiedź na post #1

Ja palilem, o ile mozna to nazwac paleniem - okazjonalnie, glownie na imprezach. Chyba nie bylo to uzaleznienie. W koncu po prostu znudzilo mi sie i przestalem, bez uzywania jakis trikow czy sposobow... Moze silna wola starczy? Mozesz tez pomyslec o wizycie u psychologa lub terapeuty...


7 marca 2009 godz. 19:03; Post #3
realista
Ilość postów: 58
Uťytkownik koteczek napisał:

mały oftop zrobię bo w głównym wątku mowa o alkoholizmie... ale wyjść z palenia papierosów też ciężko... planuję w ogóle porozmawiać z lekarzem... ale się boję że i ta 5 próba rzucenia się nie uda... czy ktoś z was rzucił? jak przetrwać gdy pojawi się najgorszy głód?

Rzuciłem po 28 latach palenia (1-2 paczek dziennie) bez jakiejkolwiek pomocy, nie palę od 12 lat i nigdy nie wróciłem do nałogu. Podejrzewam, że palisz "nieco" krócej, więc w czym problem? Charakteru brak? Poszukaj więc pomocy farmakologicznej.


8 marca 2009 godz. 11:52; Post #4
zdjecie
koteczek
Wiek: 19 - 25
Miasto: Zielona Góra
Ilość postów: 87
Odpowiedź na post #3

dokładnie w lipcu tego roku - 8 lat palenia ; palę średnio 4 sztuki dziennie chyba że się porządnie zdenerwuję, wtedy bywa że i 8 sztuk


Reklama
8 marca 2009 godz. 16:19; Post #5
realista
Ilość postów: 58
Uťytkownik koteczek napisał:

dokładnie w lipcu tego roku - 8 lat palenia ; palę średnio 4 sztuki dziennie chyba że się porządnie zdenerwuję, wtedy bywa że i 8 sztuk

Nie pytałem o detale; stwierdziłem fakt i...udzieliłem porady.


8 maja 2009 godz. 18:41; Post #6
zdjecie
markoz
Ilość postów: 82
Uťytkownik koteczek napisał:

mały oftop zrobię bo w głównym wątku mowa o alkoholizmie... ale wyjść z palenia papierosów też ciężko... planuję w ogóle porozmawiać z lekarzem... ale się boję że i ta 5 próba rzucenia się nie uda... czy ktoś z was rzucił? jak przetrwać gdy pojawi się najgorszy głód?

paliłem 3 paczki dziennie,rzuciłem od razu bo zmiejszając ilość po pewnym czasie znów jechałem po bandzie bez trzymanki.Rzucając fajki zacząłem mieźć kłopoty ze zdrowiem szczególnie- trzepotanie serca, pocenie się bez powodu jakieś mrówki pod skórą.Lekarz dalmi propranal ale było jeszcze gorzej.Rzuciłem kawę - nic nie pomagało.Męczyłem się poonad rok ale potem zaczęło się poprawiać.Wyczytałem gdzieś że gdy palimy organizm produkuje jakaś substancję neutralizującą nikotynę a gdy raptownie przestaniemy nadal wytwarzana substancja dopuki nie zaniknie jej wytwarzanie atakuje organy wewnętrzne-serce, wątrobę , żołądek ...Jednak przetrzymalem to bez żucia gumy, bez tabletek, hipnozy czy innych czary - mary.Postanowiłem że taki mały papierosek nie będzie rządził takim dużym człowiekiem.Dodatkową motywacją było to że moje dzieci są alergikami i nie mogłem przy nich palić a zimą wychodzić na balkon do tego w nocy...brrrr.Nie palę już 10 lat bez powrotu do uzależnienia.Trzeba pierwsze tygodnie przetrzymać , najgorzej bo nie ma co zrobić z rękoma a mnit że papieros pomaga gdy się zdenerwowałem jest nbieprawdziwy....


9 maja 2009 godz. 21:33; Post #7
sowaa
Ilość postów: 12

No z papierosami to byl problem. ,,Rzucilam,, nie pale od pol roku i od dwoch tyg podpalam, ale to w sytuacjach kryzysowych, mysle ze znow przestane. Jest to mozliwe, tylko trzeba pogadac z soba i..samemu z soba najpierw:)

Pozdrawiam:)


19 sierpnia 2009 godz. 22:21; Post #8
zdjecie
Zizaaa
Wiek: 19 - 25
Miasto: Ck
Ilość postów: 35
Odpowiedź na post #7

ja paliłam, niepaliłam, pale... ale cały czas sobie wmawiam że kiedyś rzuce...

wiem że podczas ciąży zadna siła nie zmusi mnie do zapalenia... ale teraz?  wieczorkiem, przy spotkaniu z przyjaciółką, różnie bywa, nie potrafie określić ile wypalam, ponieważ różnie z tym bywa, czasem 0 na dzien a czasem ramka...

mam nadzieje ze w koncu sie przemoge całkowicie i definitywnie powiem nie!


24 sierpnia 2009 godz. 20:40; Post #9

Ilość postów: 528

wlasnie jestem na etapie zucania ..jak spale to zuce ..hehe a tak serio jak bylam w ciazy to nie bylo problem y wtedy  1 prawe mi sie udalo ograniczc do 2 tygodniowo  i nie palic przobach  osobach palacych.problem byla przy alkocholu ale 2 paczek zeszlam do 0,5 palczki no i poznalm mojego meza ktory pali. obecnie zucamy ciezko mu to idze i przez to mi tez ale mysle ze zucimy jestem dobrej mysli


zdjecie
natka
Wiek: 19 - 25
Ilość postów: 2093

osobiścienei palę, generalnie to mam uczulenie na nikotynę, więc... ale moja sąsiadka palila jak smok, doppki nie przeliczyła ile ja to kosztuje... przeszło jak ręka odjął... silna wola i po papierosach:)



Aby móc uczestniczyć w życiu forum musisz się zalogować.
LEGENDA
page - brak nowych postów
Temat zamknięty - temat/wątek zamknięty
page - nowe posty
Temat zamknięty - nowe posty w temacie/wątku zamkniętym
page - nowe wątki w temacie
przyklejony - przyklejony