[ R E K L A M A ]


zdjecie

SPOŁECZNOŚĆ CHARAKTERÓW



  • watek

    choroby smiertelne....

  • 8 października 2009 godz. 18:22

9 lutego 2010 godz. 12:13; Post #51
zdjecie
Margaritum
Wiek: 19 - 25
Ilość postów: 694

A zprofilaktyką mogłoby byc lepiej.

Taki przekład z mojego miasta. Mamy poradnię genetyczną, w której mozna przeprowadzic badania na obecnośc genów predysponujących do zachorowania na raka. Mnóstwo osób chciałoby wykonac takie badania, zwłaszcza z rodzin chorych. Niestety fundusz finansuje tylko 30 badań w miesiącu, chociaż laboratorium byłoby w stanie wykonac o wiele więcej. Z tego powodu są dlugie kojejki oczekiujących, no i nie każdemu uda się załapac.

Absurdalana sytuacja, brak pieniędzy jak zwykle. Szpital stara się powołac fundację, która finansowałaby choc częsc takich badań, aby więcej ludzi miało do nich dostęp.

A mówi się że taniej zapobiegac niż leczyc...


9 lutego 2010 godz. 13:11; Post #52
zdjecie
Ika25
Wiek: 19 - 25
Miasto: Poznań
Ilość postów: 522
Odpowiedź na post #49

"Nie jest też prawdą że tylko bogaci mają szansę wyleczyć się z tej choroby. Tu już pleciesz, wybacz, kompletne bzdury."

Nie zgodzę się z Tobą. Uważam, że ludzie, którzy nie są zamożni bądź nie wspomogą ich inni, mają znacznie mniejsze szanse na wyleczenie, niż bogaci. Leczenie raka jest drogie. Nie każdy chory może sobie na nie pozwolić. Z zamożnym portfelem łatwiej. No i przede wszystkim łatwiej takim osobom stosować profilaktykę, jeśli oczywiście tego chcą. Kolejki do specjalistów na "kasę chorych" są czasem wielomiesięczne. Co innego, gdy ma się finanse, żeby skorzystać z prywatnych usług i badań.


9 lutego 2010 godz. 16:25; Post #53
zdjecie
listek
Wiek: 26 - 30
Miasto: warszawa
Ilość postów: 1950
Odpowiedź na post #52

Leczenie chorób nowotworowych jest drogie ale większość terapii jest REFUNDOWANA...i nie ma tu znaczenia zasobność portfela. Zaś terapie nowe i eksperymentalne są drogie wszędzie, również za granicą.

A co do prfilaktyki.

Owszem, terminy są długie jednak w przypadku prawdziwej profilaktyki kiedy dana osoba jest w miarę rozsądna nie jest to większym problemem.

Badając się REGULARNIE czyli raz na pół roku czy raz na rok z powodzeniem można zapisać się na kilka miesięcy naprzód.Człowiek dojrzały i odpowiedzialny za siebie potrafi sobie zaplanować profilaktykę.

Cytologię, USG piersi, mammografię, USG dopochwowe, morfologię, badanie prostaty, prześwietlenie, badanie moczu, wizyty u dermatologa, okulisty robi się raz na kilka miesięcy.

Warunkiem jest tylko regularność.

Warunkiem i  głównym problemem.

Na IMIENNE zaproszenie na cytologię odpowiedziało nie więcej jak KILKANAŚCIE procent kobiet. Podobnie jest z mammografia.

Jeżeli te kobiety które się nie przebadały zachoruja na raka piersi albo szyjki macicy nie mogą winić systemu.

 


9 lutego 2010 godz. 16:29; Post #54
zdjecie
listek
Wiek: 26 - 30
Miasto: warszawa
Ilość postów: 1950
Odpowiedź na post #51

Zgadzam się z toba MARGARITUM, mogłoby być lepiej...to jest wciąż za mało ale...w przypadku osób z predyspozycjami genetycznymi i tak ( nawet kiedy potwierdzi się obecność wadliwego genu) głównym sposobem zapobiegania jest regularne badanie, raz na kilka miesięcy. A więc nawet nie mając potwierdzenia a tylko podejrzenie osoba rozsądna potrafi zminimalizować ryzyko zachorowania albo późnego wykrycia w znacznym stopniu.


Reklama
9 lutego 2010 godz. 23:47; Post #55
zdjecie
afrodyta
Wiek: 46 - 60
Ilość postów: 1202
Użytkownik Ika25 napisał:

Ostatnio zauważam, że wśród osób mi znanych osobiście i tylko "z widzenia" coraz więcej jest ludzi chorych na raka. Są w różnym wieku: dzieci, młodzież, w kwiecie wieku, staruszków. Ja sama staram się jeść zdrową, antyrakową żywność, gimnastykuję się, badam się. Jednakże mój strach przed rakiem jest duży. Może dlatego, że w naszym kraju leczenie chorych na raka jest na bardzo niskim poziomie. Uważam, że tylko najbogatsi mają szansę wyzdrowieć. 

Zastanawiam się, czym jest spowodowana tak duża zachorowalność na raka? I to także wśród dzieci? Co za tym stoi? Spożywanie niezdrowej żywności? Zanieczyszczone środowisko? A może rak jest epidemią naszych czasów, tak jak kiedyś np. cholera? Tyle tylko, że nie zarażamy się rakiem od innych ludzi, lecz od "specyfiki" czasów, w których przyszło nam żyć? (ciągły stres, bieg po sukces, zanieczyszczenia powietrza i gleby, chemia na potęgę dodawana do żywności, telefony komórkowe itp.)? 

Pleciesz bzdury, a to nie przystoi Moderatorce.


9 lutego 2010 godz. 23:48; Post #56
zdjecie
afrodyta
Wiek: 46 - 60
Ilość postów: 1202
Użytkownik listek napisał:

I jeszcze raz podkreślam grubą kreską- choroby nowotworowe nie są chorobami śmiertelnymi!!!

Większość rodzajów jest w pełni uleczalna. Oczywiście pod pewnymi warunkami. Odpowiedniej terapii i wczesnego wykrycia.

 

Nie ma co wzmacniać istniejącej już i tak  paranoi.

 

 

He, he! Sama już to pisałam i to chyba w tym właśnie wątku. Przesądy są jednak nieśmiertelne....


9 lutego 2010 godz. 23:50; Post #57
zdjecie
afrodyta
Wiek: 46 - 60
Ilość postów: 1202
Użytkownik Margaritum napisał:

A zprofilaktyką mogłoby byc lepiej.

Taki przekład z mojego miasta. Mamy poradnię genetyczną, w której mozna przeprowadzic badania na obecnośc genów predysponujących do zachorowania na raka. Mnóstwo osób chciałoby wykonac takie badania, zwłaszcza z rodzin chorych. Niestety fundusz finansuje tylko 30 badań w miesiącu, chociaż laboratorium byłoby w stanie wykonac o wiele więcej. Z tego powodu są dlugie kojejki oczekiujących, no i nie każdemu uda się załapac.

Absurdalana sytuacja, brak pieniędzy jak zwykle. Szpital stara się powołac fundację, która finansowałaby choc częsc takich badań, aby więcej ludzi miało do nich dostęp.

A mówi się że taniej zapobiegac niż leczyc...

Jeśli komuś naprawdę zależy, to znajdzie sposób, zeby się przebadać.


10 lutego 2010 godz. 16:02; Post #58
zdjecie
listek
Wiek: 26 - 30
Miasto: warszawa
Ilość postów: 1950
Odpowiedź na post #56

Rzeczywiście, przeczytałam caly wątek i już to pisałaś:)

No to tylko powtórzyłam, heheheh.

Ale najwyraźniej raz to za mało.


10 lutego 2010 godz. 17:14; Post #59
zdjecie
Margaritum
Wiek: 19 - 25
Ilość postów: 694
Odpowiedź na post #57

Jasne, ale nie powinno byc z tym aż takich problemów.


zdjecie
listek
Wiek: 26 - 30
Miasto: warszawa
Ilość postów: 1950
Odpowiedź na post #59

To prawda, jednak dla niektórych to jest wymówka żeby całkiem odpuścić całą sprawę.

Nie mam podane na tacy to ja już nic dla siebie nie zrobię.

 

 



Aby móc uczestniczyć w życiu forum musisz się zalogować.
LEGENDA
page - brak nowych postów
Temat zamknięty - temat/wątek zamknięty
page - nowe posty
Temat zamknięty - nowe posty w temacie/wątku zamkniętym
page - nowe wątki w temacie
przyklejony - przyklejony