Odpowiedź na post #100
Niektóre/niektórzy całe życie mają focha...

Niektóre/niektórzy całe życie mają focha...
Chyba foch nie zależy od płci... Różni ludzie, różnie reagują, różne sytuacje..
Jednak faceci także potrafią, nawet jeszcze bardziej niż kobiety- wiem, ponieważ miałam takiego kolegę w liceum...
O tak! Są tacy, którym wiecznie nic nie pasuje i chociażby nie wiem, co się działo, co by się im nie proponowało, to i tak będą niezadowoleni, nadąsani i pełni pretensji. Po pewnym czasie tacy ludzie stają się odpychający i zrażają do siebie innych. Bo ile można znosić ich fochy? Kontakt z takimi osobami męczy mnie i raczej go nie ciągnę.
Fochy można znosić, jeśli tylko "bywają", a nie są stałą "łatką" ludzkiej osobowości.
Kobiety mają je znacznie częściej ale płeć męska też nie jest pozbawiona tej zdolności...o nie...( z doświadczenia)!
Mężczyźni nie mają "fochów"....
A jak nazwałabyś "to coś"?
Lepszym, lub gorszym humorem. Strojenie fochów nieodparcie kojarzy mi sie z rozgrymaszną, głupiutką dzierlatką. Natomiast "strzelanie focha" to zwrot, którego w moim słowniku nie ma.
W moim jest. I nie mam nic przeciwko temu, bo doskonale to, o czym mówimy;)
W moim jest. I nie mam nic przeciwko temu, bo doskonale to, o czym mówimy;)
A ja też nie mam nic przeciwko temu. Twój język świadczy o Tobie, mój - o mnie.
Dobranoc;)
Dobranoc;)
Śpij dobrze.
Zamiast focha mozna czasem strzelić także liścia.