[ R E K L A M A ]



SPOŁECZNOŚĆ CHARAKTERÓW



  • watek

    hazard - czy choroba?

  • 6 kwietnia 2009 godz. 11:42

6 kwietnia 2009 godz. 11:42; Post #1
zdjecie
markoz
Ilość postów: 84

W jakim stanie żyje kompulsywny hazardzista, czy może się odprężyć, zmierzyć ze stresem i trudnościami życia codziennego? Czy ma zdolność poradzenia sobie z odpowiedzialnością lub zobowiązaniami przychodzącymi wraz z dorosłością, małżeństwem czy wychowywaniem dzieci?Czy ucieczka do nierealnego swiata kompulszwnego hazardu jest jedynym wyjsciem ?


6 kwietnia 2009 godz. 11:50; Post #2
zdjecie
grabia
Wiek: 31 - 45
Ilość postów: 161

A może napiszesz nam najpierw, jak wygląda w Polsce świat "kompulsywnego hazardu". Co to jest - kasyna, automaty, karty ze znajomymi, LOTTO? Co jeszcze? I jak? 


6 kwietnia 2009 godz. 11:52; Post #3
zdjecie
Radosna;)
Ilość postów: 2757
Odpowiedź na post #1

Żadna ucieczka nie jest wyjściem... może najwyżej sprawiać pozory "wyjścia".


6 kwietnia 2009 godz. 13:45; Post #4
zdjecie
markoz
Ilość postów: 84
Użytkownik grabia napisał:

A może napiszesz nam najpierw, jak wygląda w Polsce świat "kompulsywnego hazardu". Co to jest - kasyna, automaty, karty ze znajomymi, LOTTO? Co jeszcze? I jak? 

Świat hazardu- dla mnie jest zaprzeczeniem; życia w spokoju,radości, zachowania dobrych relacji z rodziną i innymi ludźmi, wyrażania i posiadania uczuć, wizerunku kogoś atrakcyjnego dla wielu ludzi- efektownego, przystojnego i bogatego macho wzbudzającego respekt wśród mężczyzn i pożądanie wśród kobiet.Hazard jest chorobą emocji i izolacji.Ludzie dotknięci tą chorobą nie kontrolują uprawiania hazardu, uprawiają gd nawet wtedy, gdy nie jest to właściwą reakcją na zaistniałą sytuację.Potrzeba hazardu potrafi zdominować myślenie i energię nałogowego hazardzisty.W końcu radość z hazardu zanika i zastępuję ją potrzeba zdobycia pieniędzy na następne gry i długi . Do uzależnienia od hazardu może przyczynić się nawet jedno małe wydarzenie takie jak;śmierć bliskiego, małżeństwo, praca , ciekawość, euforia, ...Hazardzista przestaje kierować swoim życiem,traci samokontrolę i w końcu ulega przekonaniu, że nie można powstrzymać się od hazardu, co z kolei staje się kolejną wymówką i usprawiedliwiueniem dla kontynuacji gry.Hazardem może być każde ryzykowne działanie którego wynik zależy od przypadku.A więc może to być gra w kasynie, na automatach, bingo,w lotto, u bukmachera, zdrapki, karty itd.Gdy zaczynam grę określając limit ,który mogę zainwestować a w trakcie gry tracę wszystkie pieniądze, i nie potrafię wyjść z pomieszczenia w którym uprawiam hazard a także przeżywam kosszmarne negatywne emocje - to jestem kompulsywnym hazardzistą.Nic i nikt się dla mnie nie liczy, na ludzi patrzę jak na pieniądze...Ostatnio w TV było kilka programów o hazardzie ale wg mnie bardziej promowały niż przestrzegały ukazując konsekwencje hazardu...Rozbite pod każdym względem rodziny, spustoszenia w psychice członków rodziny hazardzisty i innych ludzi z jego otoczenia, ściąganie długów, nieprzespane noce, ból i cierpienie a w końcu psychiatryk, samobójstwo lub zabójstwo, więzienie lub... jedyna słuszna droga - leczenie.


Reklama
29 maja 2009 godz. 18:51; Post #5
zdjecie
markoz
Ilość postów: 84

Ostatnio mam nawrót choroby.  I przyjrzałem się wszystkim dziełom, jakich dokonały moje ręce, i trudowi, jaki sobie przy tym zadałem. A oto: wszystko to marność i pogoń za wiatrem! Z niczego nie ma pożytku pod słońcem. (Ks. Koheleta 2:11, Biblia Tysiąclecia)

Nadeszły chwile beznadziei, zwątpienia, celowości...Wielokrotnie miałem już takie doświadczenia ale nigdy tak długo .Najgorsze jest to ze nie chce mi się z tym nic robić. Zacząłem szukać błędów we wszystkim tylko nie w sobie.Z radości zdrowienia zostało tylko wspomnienie.Coraz bardziej bliskie stają się dla mnie myśli ;
Gustawa Herling-Grudzińskiego

— Taki jest jednak zawsze pierwszy odruch beznadziejności: wiara, że w samotności cierpienie zahartuje się i wysublimuje jak w ogniu oczyszczającym. Mało ludzi potrafi naprawdę znieść samotność, ale wielu marzy o niej jak o ostatniej ucieczce. Podobnie jak myśl o samobójstwie, myśl o samotności bywa najczęściej jedyną formą protestu, na jaką nas stać, gdy wszystko zawiodło, a śmierć ma w sobie jeszcze ciągle więcej grozy niż uroku".

Myślę że powodują to moje niespełnione oczekiwania w stosunku do zdrowienia, samego siebie,życia, bliskich, wspólnoty... i mimo ,że robiłem dużo aby czuć tego bluesa - to okazuje się że wszystko było zbudowane na fundamencie z piasku.Przychodzi większy deszcz i wszystko spływa i staje się nicością. Jakbym się wypalił - nie wiem czy aby nie było to stwarzanie sobie nowego wizerunku bycia dobrym i chęć dawania innym otuchy że jest dobrze a będzie jeszcze lepiej jak jest - jak mawia nasz prezydent.Czuję pustkę :cry:
Dużo rzeczy nie potrafię , wiele sytuacji mnie przerasta, czuję bunt, żal, smutek, beznadzieję...Ciężko mi to pisać ponieważ do tej pory pisałem raczej pozytywnie- i nie wiem czy to nie były moje marzenia aby tak właśnie było.Czuję się jak ten króliczek z gorszymi bateriami które bardzo szybko wysiadają a Duracell jakby były dla mnie nieosiągalne.Coraz mniej chęci do wszystkiego...???

W życiu piękne są tylko chwile… i te chwile wyłapywałem , pozwalały mi na przetrwanie dłuższych okresów nawrotu choroby, pozwalały poczuć zadowolenie z tego że nie pukają do drzwi windykatorzy, nikt nie straszył mnie przez telefon, w domu zapanował względny spokój i poprawiły się relacje z najbliższymi a także z innymi ludźmi, miałem pieniądze na opłaty , lekarstwa, podstawowe potrzeby konsumpcyjne , jakieś buty, ciuch…i myślałem że wreszcie zacznie się dziać coś fajnego, że potrafię zmienić swoje postępowanie aby gdzieś uśpić swoją chorobę…

PRZETRWAĆ - nie zagrać , nie zapić...


29 maja 2009 godz. 23:14; Post #6
zdjecie
Edyta_1983
Ilość postów: 365
Odpowiedź na post #5

Nie znam Twojej historii,nie wiem czy korzystales/korzystasz z pomocy specjalisty,ale uwazam,ze skoro jestes w takim stanie powinienes sie do niego zglosic i to jak najszybciej.Nie zwlekaj mimo poczucia bezradnosci i zniechecenia.Forum to nie miejsce na tego typu pomoc,chyba ze chciales to tylko z siebie wyrzucic :o] Co jednak nie zmienia faktu,ze potrzebna Ci fachowa pomoc w postaci bezposredniego kontaktu ze specjalista.

 

I pamietaj:warto walczyc o siebie i o rodzine tym samym.Oni zyja dla Ciebie,a Ty dla nich i dla siebie.


5 czerwca 2009 godz. 19:04; Post #7
LauraBergmann
Wiek: 26 - 30
Miasto: Poznań
Ilość postów: 45

<!-- /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal {mso-style-parent:""; margin:0cm; margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:12.0pt; font-family:"Times New Roman"; mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 {size:595.3pt 841.9pt; margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; mso-header-margin:35.4pt; mso-footer-margin:35.4pt; mso-paper-source:0;} div.Section1 {page:Section1;} -->

Mam pytanie.

 

 

Czy zawodowy pokerzysta musi być hazardzistą  ?

 


5 czerwca 2009 godz. 20:17; Post #8
zdjecie
markoz
Ilość postów: 84
Odpowiedź na post #6

Chodzę na terapię pogłębioną i mam  kontakt ze specjalistami. Dziś jest już dobrze a nawrót jest wpisany w naszą chorobę najważniejsze to poradzić sobie z nim i nie zakończyć go zagraniem.Dzięki za troskę :o)))


5 czerwca 2009 godz. 20:23; Post #9
zdjecie
markoz
Ilość postów: 84
Odpowiedź na post #7

Nie musi.Ale jest narażony. Choroba zaczyna się wtedy gdy mamy przymus gry bez względu na konsekwencje. Nie wszyscy pijący są alkoholikami tak samo nie wszyscy grający np w pokera są hazardzistami.

 

<!-- /* Font Definitions */ @font-face {font-family:Verdana; panose-1:2 11 6 4 3 5 4 4 2 4; mso-font-charset:238; mso-generic-font-family:swiss; mso-font-pitch:variable; mso-font-signature:536871559 0 0 0 415 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal {mso-style-parent:""; margin:0cm; margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:12.0pt; font-family:"Times New Roman"; mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} p {mso-margin-top-alt:auto; margin-right:0cm; mso-margin-bottom-alt:auto; margin-left:0cm; mso-pagination:widow-orphan; font-size:12.0pt; font-family:"Times New Roman"; mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 {size:612.0pt 792.0pt; margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; mso-header-margin:35.4pt; mso-footer-margin:35.4pt; mso-paper-source:0;} div.Section1 {page:Section1;} /* List Definitions */ @list l0 {mso-list-id:98180852; mso-list-type:hybrid; mso-list-template-ids:2112008702 68485135 68485145 68485147 68485135 68485145 68485147 68485135 68485145 68485147;} @list l0:level1 {mso-level-tab-stop:36.0pt; mso-level-number-position:left; text-indent:-18.0pt;} ol {margin-bottom:0cm;} ul {margin-bottom:0cm;} -->

Opisywane są cztery fazy rozwoju uzależnienia od hazardu:

1.      faza zwycięstw - granie okazjonalne, fantazjowanie na temat wielkich wygranych, duże wygrane powodujące coraz silniejsze pobudzenie, coraz częstsze zakłady i coraz wyższe stawki; człowiek zaczyna wierzyć w to, że będzie zawsze wygrywać a w przypadku osiągnięcia "wielkiej wygranej" dąży do jej powtórzenia (nieuzasadniony optymizm) coraz częściej ryzykując coraz to większe kwoty;

 

faza strat - stawiając na wysokie zakłady naraża się na wysokie straty; wysokie pożyczki i próby odgrywania się, a w przypadkach powodzenia wygrane idą na spłaty długów; hazardzista gra kosztem pracy i domu, kłamie i zaczyna ukrywać swoje uzależnienie; unika wierzycieli i cały czas wierzy, że wkrótce nastąpi kolejna "wielka wygrana";

 

faza desperacji - separacja od rodziny i przyjaciół; utrata pracy i narastające długi powodują panikę; presja wierzycieli popycha często ku przestępstwom; te obciążenia prowadzą z kolei do psychicznego wyczerpania, pojawiają się wyrzuty sumienia, poczucie winy, bezradność i depresja;

 

faza utraty nadziei - rozwód; poczucie beznadziejności, myśli i/lub próby samobójcze; zostają wówczas 4 wyjścia: ucieczka w uzależnienie od alkoholu lub leków, więzienie, śmierć (samobójstwo lub z ręki wierzycieli) albo zwrócenie się po pomoc.

zdjecie
Edyta_1983
Ilość postów: 365
Odpowiedź na post #8

W takim razie tak trzymaj jak najdluzej :o))



Aby móc uczestniczyć w życiu forum musisz się zalogować.
LEGENDA
page - brak nowych postów
Temat zamknięty - temat/wątek zamknięty
page - nowe posty
Temat zamknięty - nowe posty w temacie/wątku zamkniętym
page - nowe wątki w temacie
przyklejony - przyklejony