Uwielbiam spać ;) Ale też dla mnie sen to najlepsze lekarstwo na bóle fizyczne. Psychiczne też.

Uwielbiam spać ;) Ale też dla mnie sen to najlepsze lekarstwo na bóle fizyczne. Psychiczne też.
To całkiem niezłe rozwiązanie - przespać problem... o ile on potrzebuje tylko czasu.
Piszecie o tym jak "uniknąć" koszmarów....
Myślę że to jednak nie jest "dobry pomysł" w czasie snu nasz mózg przetwarza "informację zdobyte w ciągu dnia" a taki koszmar jest najzwyczajniej w świecie "sygnałem ostrzegawczym". W tym czasie sami sobie wysyłamy np takie wiadomości:
Stój! zatrzymaj się! zobacz gdzie jesteś!!!
Boli mnie to! Bardzo mnie to boli!!!!!!!!
Niiiemogęęę już wytrzymać!
JEST MI ŹLE!!!!!!!!!!!!!
Zgubiłem się :(
Tak. Albo: "przestań ogladac horrory przed snem!!" :D
A poważnie, sny faktycznie mogą odzwierciedlac nasze niepokoje.
Zgadzam się z tym, że sny mogą być reakcją na niepokoje i lęki, także i te, których sobie jeszcze nie uświadamiamy. Kiedy mnie czeka jakieś ważne wydarzenie to już dużo wcześniej, zanim jeszcze zacznę się nim stresować, śnią mi się stresujące sytuacje (niekoniecznie związane z tymi, które mnie czekają). Moje sny są nerwowe, pełne napięcia, pozbawione łagodności.
Zgadzam się z tym, że sny mogą być reakcją na niepokoje i lęki, także i te, których sobie jeszcze nie uświadamiamy. Kiedy mnie czeka jakieś ważne wydarzenie to już dużo wcześniej, zanim jeszcze zacznę się nim stresować, śnią mi się stresujące sytuacje (niekoniecznie związane z tymi, które mnie czekają). Moje sny są nerwowe, pełne napięcia, pozbawione łagodności.
"Moje sny są nerwowe, pełne napięcia, pozbawione łagodności".
A to chyba świadczy o problemach psychicznych, nieprawdaż? Zdrowy psychicznie człowiek nie ma takich snów nawet przed "stresującymi sytuacjami".
Wszystko zależy od ilości, ja kiedyś przesypiałam pół życia i ciągle chodziłam śpiąca.
Zazdroszczę tym, którzy śpią tylko po 4 godziny, ja potrzebuję 8.
Zauważyłam, że w naszym społeczeństwie często traktuje się spanie do 9 rano jak lenistwo. Znam wielu ludzi, którym głupio tyle spać, wstają zawsze około 6, 7, nawet w weekend. Wczesne wstawanie kojarzy się z pracowitością, zapomina sie jednak, że gdy skowronki już dawno śpią, sowy ciągle są na nogach. :)
Wydaje mi się, że praca na zmiany nie wpływa dobrze na jakość naszego snu.
Hmmm... "Społeczeństwo", powiadasz... Ale jeżeli owo "społeczeństwo" nie pracuje na czyjeś utrzymanie, to w imię czego ktoś taki miałby się powodować zdaniem owego "społeczeństwa"?
Mam w...odwłoku to, co się komuś z czymś "kojarzy", jeżeli jest to wyłącznie moje życie i moja sprawa. Na pewno też nie jest mi "głupio" z powodu przesypiania takiego interwału czasowego, na jaki akurat mam zapotrzebowanie, możliwość i ochotę.
"Moje sny są nerwowe, pełne napięcia, pozbawione łagodności".
A to chyba świadczy o problemach psychicznych, nieprawdaż? Zdrowy psychicznie człowiek nie ma takich snów nawet przed "stresującymi sytuacjami".
Zgadzam się z tym, że sny mogą być reakcją na niepokoje i lęki, także i te, których sobie jeszcze nie uświadamiamy. Kiedy mnie czeka jakieś ważne wydarzenie to już dużo wcześniej, zanim jeszcze zacznę się nim stresować, śnią mi się stresujące sytuacje (niekoniecznie związane z tymi, które mnie czekają). Moje sny są nerwowe, pełne napięcia, pozbawione łagodności.
A mi się wydaje normalne, że przed ważnymi, stresującymi zdarzeniami śnią się takie sny. Odkąd pamiętam tak mam. Zawsze. Nawet w szkole podstawowej nawiedzały mnie takie koszmary. Z racji tego, że mój tata często wyjeżdżał służbowo na kilka czy kilkanaście dni, śniły mi się wtedy różne straszne rzeczy. Myślę, że dlatego, że bałam się, czy wróci bezpiecznie do domu.
Nie sądzę żeby moje sny były objawem problemów psychicznych. Nie jestem osobą chorą psychicznie. Bynajmniej nikt tego u mnie nie stwierdził:)
To nie oglądamy strasznych filmów. Jednak czy to jest odpowiednie rozwiązanie? Przecież nie da rady unikać stresu w ciągu dnia, żeby potem nie śnić o koszmarach... Sny odzwierciedlają to, co robimy i przeżywamy w ciągu dnia.
Z koszmarami moja koleżanka była u jakiegoś lekarza, ale jakiego nie wiem... Podobno jej pomógł, ale na jakiej zasadzie i w jaki sposób? Nie wiem...
A sen nie jest marnotrawieniem czasu, co z tego, ze tyle przesypiamy. Mi i memu organizmowi sen jest potrzebny, więc śpię:D
<!-- @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } -->
Czy to na pewno odpowiedz na mój post?