- No ale kiedyś go kochałaś?
- Nie.
- Dlaczego za niego wyszłaś?
- Bo dzięki temu wyrwałam się z domu.
Chyba najgorsze z "wyjść". I mści się okrutnie.

- No ale kiedyś go kochałaś?
- Nie.
- Dlaczego za niego wyszłaś?
- Bo dzięki temu wyrwałam się z domu.
Chyba najgorsze z "wyjść". I mści się okrutnie.
Rzeczywiście najgorsze. Chciałoby się powiedzieć niemożliwe, że ktokolwiek ucieka z domu w ten sposób.
Może lęk przed samotnością? Albo poczucie, że już nikogo więcej nie będzie dane nam spotkać? W dzisiejszych czasach to chyba bardziej z powodu zajścia w nieplanowaną ciąże:) Przynajmniej w moim otoczeniu są takie dziewczyny które właśnie dlatego decydują się wyjść za mąż, niekoniecznie z wielkiej miłości, może z poczucia że w takiej sytuacji tak trzeba zrobić, nie widzą innego rozwiązania.
Myślę moje drogie, że starcie sie nie powiedzieć sobie prawdy niewygodne i wymyślacie "neutralne" powody.
Rzeczywistośc, która mam okazję obserwowoać od sporej liczby lat jest prostsza - u większości kobiet dominuje motywacja, którą bardzo niechętnie przymujecie do wiadomości i staracie się za wszelką cenę deprecjonować,a ze swojej świqdomości wypierać.
Otóż w większości przypadkół pierwsziorzędne znaczenie ma zasobność portwela i/lub pozycja mężczyzny (naczeście jakaś forma wadzy).
I w rarzie utraty ktoregoś z tych atrybutów równie często kbieta zwracaa się do innego "wyposażonego". To jeden z mechanizmów napędzaących rosnąca liczbe rozwodów.
wyszłam za mąż bo byłam z chłopakiem 6 lat i on mnie kocha. Wiem że to nie jest prawidłowe zachowanie ale to zrobiłam. Jestem z nim po ślubie 9 miesięcy i jeszcze jesteśmy razem chociaż w niektórych momentach jest ciężko.
Rzeczywiście najgorsze. Chciałoby się powiedzieć niemożliwe, że ktokolwiek ucieka z domu w ten sposób.
Chciałoby się. Chciałoby się też powiedzieć... nie ma rzeczy niemożliwych.
Może lęk przed samotnością? Albo poczucie, że już nikogo więcej nie będzie dane nam spotkać? W dzisiejszych czasach to chyba bardziej z powodu zajścia w nieplanowaną ciąże:) Przynajmniej w moim otoczeniu są takie dziewczyny które właśnie dlatego decydują się wyjść za mąż, niekoniecznie z wielkiej miłości, może z poczucia że w takiej sytuacji tak trzeba zrobić, nie widzą innego rozwiązania.
Wydawałoby się, że w "dzisiejszych czasach" nieplanowane ciąże nie istnieją... a jednak;)
Myślę moje drogie, że starcie sie nie powiedzieć sobie prawdy niewygodne i wymyślacie "neutralne" powody.
Rzeczywistośc, która mam okazję obserwowoać od sporej liczby lat jest prostsza - u większości kobiet dominuje motywacja, którą bardzo niechętnie przymujecie do wiadomości i staracie się za wszelką cenę deprecjonować,a ze swojej świqdomości wypierać.
Otóż w większości przypadkół pierwsziorzędne znaczenie ma zasobność portwela i/lub pozycja mężczyzny (naczeście jakaś forma wadzy).
I w rarzie utraty ktoregoś z tych atrybutów równie często kbieta zwracaa się do innego "wyposażonego". To jeden z mechanizmów napędzaących rosnąca liczbe rozwodów.
A skąd taki pomysł? Taki właśnie? I skąd wiesz, że takie są właśnie motywacje kobiet? Dopiero co zarzuciłeś nam, kobietom, że lepiej wiemy od samych mężczyn, co myślą... a teraz zrobiłeś dokładnie to samo, co (niby) my;)))
wyszłam za mąż bo byłam z chłopakiem 6 lat i on mnie kocha. Wiem że to nie jest prawidłowe zachowanie ale to zrobiłam. Jestem z nim po ślubie 9 miesięcy i jeszcze jesteśmy razem chociaż w niektórych momentach jest ciężko.
Fajnie, że Cię kocha... a Ty??? Zrobiłaś mu przysługę?