[ R E K L A M A ]


zdjecie

SPOŁECZNOŚĆ CHARAKTERÓW



  • watek

    Wypić, zapalić, zażyć, zasnąć, zapomnieć.

  • 20 lutego 2009 godz. 11:19

20 lutego 2009 godz. 11:19; Post #1
zdjecie
leo07
Wiek: 31 - 45
Miasto: kielce
Ilość postów: 17

Czy odurzanie się przynosi ulgę?


21 lutego 2009 godz. 15:12; Post #2
LauraBergmann
Wiek: 26 - 30
Miasto: Poznań
Ilość postów: 45
Odpowiedź na post #1

 

 

Nałogi tylko  pozornie i powierzchownie przynoszą ulgę. Tak naprawdę to w konsekwencji potęgują problem, przez który sięga się po alkohol czy narkotyki.  Nałogi to forma ucieczki przed samym sobą. Przez przyznaniem się do tego, że jest kłopot, ze cos się straciło czy przegrało.   Ludzie, którzy myślą, że nałogi pomogą im znaleźć rozwiązanie, tak naprawdę nie mają odwagi i uciekają przed wzięciem odpowiedzialności za siebie i za swoje życie. Czasami trzeba przyznać się do błędu, coś podsumować i zacząć to naprawiać, a nie nalewać sobie kolejnego kielicha i myśleć, że promile w nim ukryte podpowiedzą nam jak żyć.

 

 


1 marca 2009 godz. 11:43; Post #3
zdjecie
Radosna;)
Ilość postów: 2762
Użytkownik leo07 napisał:

Czy odurzanie się przynosi ulgę?

Na chwilę.


7 marca 2009 godz. 19:04; Post #4
realista
Ilość postów: 75
Odpowiedź na post #1

Jedynie pozornie.


Reklama
28 marca 2009 godz. 15:06; Post #5
setka
Wiek: 31 - 45
Ilość postów: 10
Odpowiedź na post #1

Wielką.Palę,przyznaję,palę dużo i często.Takie panaceum na wszystko.na pogodę i jej brak,na brak słów i na ich nadmiar,nie ważne z czyjej strony.Na bóle wszelakie.Palę i czuję jak śmierdzę,i nie za dobrze mi z tym,więc palę.


21 maja 2009 godz. 1:19; Post #6
zdjecie
ewa0611
Ilość postów: 711
Odpowiedź na post #5

 Ja też. I czekam na moment, w którym zechcę rzucić.


31 maja 2009 godz. 21:35; Post #7
zdjecie
Ika25
Wiek: 19 - 25
Miasto: Poznań
Ilość postów: 500

Myślę, że człowiek ma zwyczaju reagować na różne sytuacje w dobrze znany mu sposób. Różnego rodzaju nałogi, zachowania dobrze znane stosuje więc tak często, jak się da. Są przecież bezpieczne, bo wielokrotnie wypróbowane. A to że przynoszą ulgę tylko na chwilę, to właśnie ich istota. Gdyby "działały" na dłużej, pewnie nie miałyby racji bytu. Rzecz w tym, żeby człowiekowi chciało się chcieć szukać nowych rozwiązań, eksperymentować z samym sobą, próbować reagować na różne sposoby. Bo dróg jest wiele i powrotów do domu może być równie tyle.


29 czerwca 2009 godz. 16:25; Post #8
zdjecie
Iga-23
Wiek: 19 - 25
Ilość postów: 1843
Odpowiedź na post #1

Odurzanie się przynosi ulgę:)


2 lipca 2009 godz. 5:12; Post #9
zdjecie
markoz
Ilość postów: 84
Użytkownik Radosna;) napisał:

Na chwilę.

Użytkownik leo07 napisał:

Czy odurzanie się przynosi ulgę?

I do czasu , potem trzeba zwiększać dawkę aby osiągnąć ten sam efekt i przychodzi taki czas, że przestaje dawać ulgę.


zdjecie
CharlieDrifter
Wiek: 26 - 30
Miasto: Krakow
Ilość postów: 3
Odpowiedź na post #1

Niestety tak. Ogromna ulge, odskocznie i szczescie, zwlaszcza na poczatku. Do tego stopnia, ze czlowiek przestaje sluchac nie tylko innych, ale i siebie, glosu swojego rozsadku. Tak przynajmniej bylo ze mna.



Aby móc uczestniczyć w życiu forum musisz się zalogować.
LEGENDA
page - brak nowych postów
Temat zamknięty - temat/wątek zamknięty
page - nowe posty
Temat zamknięty - nowe posty w temacie/wątku zamkniętym
page - nowe wątki w temacie
przyklejony - przyklejony