Polecamy
Wykopki Carmignoli
Giuliano Carmignola: "Concerto Italiano"
Universal Music PolskaW prześmiewczej książeczce Davida W. Barbera można przeczytać: „Ogółem Vivaldi skomponował około czterystu pięćdziesięciu koncertów tego czy innego rodzaju. Ludzie, którzy uważają, że w jego muzyce jest za dużo powtórzeń twierdzą, że napisał ten sam koncert czterysta pięćdziesiąt razy. Nie jest to całkiem sprawiedliwe: napisał dwa koncerty, każdy dwieście dwadzieścia pięć razy...” To są oczywiście niewinne żarty, które nie powinny oburzać żadnego wielbiciela „Rudego Księdza”. Miarą „wielkości” Antonio Vivaldiego niech będzie to, że nawet ludziom, którzy nie przepadają za muzyką poważną, podobają się jego „Cztery pory roku”. Ale tym razem sprawa nie dotyczy ani „kalendarzowego”, ani żadnego innego przeboju Vivaldiego, lecz dzieł innych kompozytorów, które hitami... nigdy nie zostały.
Mam przyjemność polecić najnowsze nagranie jednego z moich ulubionych muzyków, doskonałego skrzypka Giuliano Carmignoli. Album zatytułowany „Concerto Italiano” to wybór z prawie zapomnianego repertuaru włoskich kompozytorów, twórców koncertów skrzypcowych działających w połowie XVIII wieku. Jest zatem Antonio Lolli, Domenico Dal’Oglio, Michele Stratico oraz Pietro Nardini. I proszę nie mieć żadnych wyrzutów sumienia, że te nazwiska nic Państwu nie mówią! Idę o zakład, że nawet włoskim melomanom nie są one dobrze znane. Koncerty ich autorstwa nie należą bowiem do dzieł wybitnie wartościowych muzycznie. Pisane według pewnych szablonów, choć niepozbawione ciekawych rozwiązań i wpływów Vivaldiego, to jednak nie są utworami wysokich lotów. I pewnie też dlatego zostały zapomniane...
Jednocześnie pod smyczkiem Carmignoli brzmią one tak cudownie, że zaczynamy się zastanawiać, jak to możliwe, że nie słuchaliśmy tych utworów wcześniej?! A nie słuchaliśmy ich zapewne również dlatego, że trzy z nich po raz pierwszy pojawiają się na płycie; poza koncertem Lolliego są to światowe premiery fonograficzne tych kompozycji.
Carmignola mówi, że nie interesują go „wykopki archeologiczne w muzyce”. Był ponoć bardzo sceptycznie nastawiony do tych dzieł, ale zaraz potem zadziwiony ich jakością. To, że interpretacje Carmignoli są wyjątkowe i niepowtarzalne, nie jest tajemnicą, jak również to, że jego współpraca z Wenecką Orkiestrą Barokową jest przykładem idealnego zgrania, ale za tym stoją oczywiście długie lata współpracy. Giuliano Carmignola i Andrea Marcon serwują nam takie muzyczne rarytasy przecież nie od wczoraj. Polecam gorąco ten album i to nie tylko dlatego, że uwielbiam „księcia barokowych skrzypków”, jak zwykło się nazywać Carmignolę, ale też dlatego, że ten album ma wielką wartość pedagogiczną, bo wzbogaca naszą wiedzę o XVIII-wiecznych włoskich kompozytorach, wychodząc poza Vivaldiego, Corellego czy Tartiniego.
Jowita Dziedzic-Golec
RMF Classic
RMF Classic
- W drodze do siebie
- Nadużycia duchowe
- Matka Teresa: ukryty ogień
- Muszę kończyć, umieram. Komedia kryminalna
- Jak kochać się z tą samą osobą do ko...
- Jeśli Boga nie ma. O Bogu, diable, grzech...
- Refleksologia dla rozkoszy
- Nie musisz być najlepsza. Jak nie wpaść...
- Prawda według Niny
- pokaż wszystkie artykuły
Wasze opinie
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.
KOMENTARZY: 0
Brak komentarzy.