Portal psychologiczny - charaktery.eu

czwartek, 17 maja 2012
Brunony, Sławomira, Wery
  • Facebook
  • Tweeter
  • Wykop



Psychologia w działaniu

Czy pamiętasz zda­rzenie, które odmieniło Twoje życie? Jakąś przełomową chwilę? Coś, co pozwoliło Ci lepiej zrozumieć siebie, otaczający Cię świat? Jeśli tak, to podziel się swoją historią. Być może pomożesz w ten sposób innym: cierpiącym, szukającym, błądzącym.Przysyłane przez Was listy zamieszczamy na naszej stronie internetowej, najciekawsze zaś publikowane są w „Charakterach”.

Napisz do nas

Moja historia z „Charakterami”


Moja historia z „Charakterami” Od 10 lat choruję na bulimię. Może trochę więcej, ale „przespana” dekada to i tak wystarczająco dużo, żeby obudzić się ze snu. Tak to właśnie odbieram. Mam 30 lat, a jakbym dopiero co zaczęła żyć.

Pełna ciekawości, zachwytu i entuzjazmu smakuję każdy kolejny, zdrowy dzień. Dokładnie odkrywam nowe tereny, jakimi są autentyczne relacje z bliskimi, cieszę się ze spotkań przy stole, pielęgnuję zarówno swoje ciało, jak i duszę. Radość, która mnie wypełnia jest tak piękna, ale i krucha, że boję się, że pęknie jak mydlana bańka.
Znalazłam się na dnie, na którym albo się zostaje albo odbija się od niego jak na odskoczni w sali gimnastycznej. Moje ciało było umęczone katorżniczymi dietami, atakami niepohamowanego obżarstwa i torsjami. Mój umysł zniewalała głęboka depresja, wywołana poczuciem beznadziei i brakiem samoakceptacji. Wcześniej przeczytałam już tyle, że mogłabym startować w konkursach nt. wiedzy psychologicznej, a jednak nie potrafiłam sobie pomóc. Odrzucałam pomoc terapeutyczną, zamykałam się w swoim bulimicznym świecie.
 
Trafiłam na „Charaktery”, czytałam je powoli i ze skupieniem, dawałam sobie czas na przemyślenia pomiędzy jedną a druga sesją obżarstwa. Kupowałam następne numery, zakreślałam to, co wydawało się ważne dla mnie. Korzystałam z literatury polecanej przez magazyn, „przetrawiałam” wszystko w głowie. Dojrzewałam do świadomego zerwania z nałogiem. Od roku chodzę na terapię. Pomaga. Wiem, że wszystko siedzi w mojej głowie i, że to ja jestem centrum dowodzenia. Przewartościowałam wiele kwestii, odnalazłam spokój i pozwoliłam sobie na bycie niedoskonałą, ale prawdziwą. Idzie ku lepszemu! Jakość życia poprawiła się nieporównywalnie, chęć jestestwa jest silniejsza od destrukcyjnych myśli samobójczych. Pięknie jest móc oddychać pełną piersią, bez głodu, przejedzenia i świdrującego krytyka wewnętrznego. Wiem, że przebyłam trudną drogę do wnętrza siebie samej. To jak droga do domu, który daje wytchnienie. Wiem, że było warto.

Historia nadesłana na konkurs Moja historia z „Charakterami”
Asia
ZOBACZ WYNIKI KONKURSU 







KONTAKT
Charaktery
25-502 Kielce
ul. Paderewskiego 40
tel. 41 343 28 40
fax. 41 343 28 49