Portal psychologiczny - charaktery.eu

czwartek, 17 maja 2012
Brunony, Sławomira, Wery
  • Facebook
  • Tweeter
  • Wykop



Psychologia w działaniu

Czy pamiętasz zda­rzenie, które odmieniło Twoje życie? Jakąś przełomową chwilę? Coś, co pozwoliło Ci lepiej zrozumieć siebie, otaczający Cię świat? Jeśli tak, to podziel się swoją historią. Być może pomożesz w ten sposób innym: cierpiącym, szukającym, błądzącym.Przysyłane przez Was listy zamieszczamy na naszej stronie internetowej, najciekawsze zaś publikowane są w „Charakterach”.

Napisz do nas

Impuls do zmian


Impuls do zmian Żałowałam, że nie przeczytałam „Wykolejonych” wcześniej, bardzo ucieszyło mnie, że jest ktokolwiek, kto myśli jak ja. Dotąd nie znajdowałam zrozumienia, wstydziłam się swoich pasji i osiągnięć, czując się wyrzutkiem w społeczeństwie Facebooka, rozważając problemy etyczne czy egzystencjalne.

Nie opiszę konkretnej zmiany, która zaszła w moim życiu, piszę bardziej, żeby podziękować za impuls do zmian, które niewątpliwie nastąpią. A wszystko za sprawą artykułu, którego autorem jest profesor Tadeusz Gadacz - i Jemu w największej mierze dedykuję moje słowa i wdzięczność.

Choć początek wyda się wyrwany z kontekstu, nadmienię, że koniec listopada był ostatecznym terminem mojego długoterminowego zadania, w które włożyłam wiele wysiłku. Mianowicie pisałam pracę na olimpiadę filozoficzną. Zatem wraz z początkiem grudnia mogłam zająć się moją największą pasją – psychologią, oczywiście sięgnęłam po grudniowe wydanie „Charakterów”.

Natrafiając na artykuł „Wykolejeni” , kolejny raz przekonałam się, jak ludzki mózg wrażliwy jest na „opakowanie”, jak łatwo może go zmanipulować reklama. Smętne barwy, statyczność, w moim odbiorze wręcz pesymizm bijący z tych stron – zupełnie nie zachęcały mnie do zapoznania się z treścią – był to artykuł, który przeczytałam jako ostatni. Nigdy bym się nie spodziewała, że wywrze na mnie takie wrażenie. Kwintesencja powiedzenia, że „nie należy oceniać książki po okładce”.

Teraz już wiem, że podświadomie zostawiłam „najlepsze na koniec”. Ot, zwykły artykuł, pałający mądrością, jak każdy w „Charakterach”, jednak był mi bliższy jak żaden wcześniej. Wydźwięk całego tekstu ewidentnie pokrywał się z przekazem, jaki przez cały listopad usiłowałam zawrzeć w swojej pracy. Ba, tutaj ujęty jaśniej, logiczniej, piękniej. Z pewnością nie trzeba podkreślać wartości artykułu, jednak coś innego urzekło mnie bardziej.

Żałowałam, że nie przeczytałam „Wykolejonych” wcześniej, bardzo ucieszyło mnie, że jest ktokolwiek, kto myśli jak ja. Dotąd nie znajdywałam zrozumienia, wstydziłam się swoich pasji i osiągnięć, czując się wyrzutkiem w społeczeństwie Facebooka, rozważając problemy etyczne czy egzystencjalne. Samo słowo filozof nabrało negatywnego wydźwięku, prześmiewczego, pełnego ironii.

Stąd z moimi pasjami i aspiracjami czułam się obco, jakoś zupełnie odrębnie od całego mojego pokolenia. Do podstawowych potrzeb człowieka można zaliczyć potrzeby akceptacji i przynależności. Właśnie ich niezaspokojenie przeszkadzało mi w realizacji potrzeby spełnienia się w swoich zainteresowaniach.

Dlatego ta świadomość zbieżności myśli dała mi dużo wiary, że nie jestem osamotniona w swoich poglądach, tym bardziej wiary w ludzi oraz to, że cała masa ślepych konsumentów może i reprezentuje nasz ludzki gatunek, jednak nie świadczy o jego naturze, bardziej o tendencji głupoty do wybijania się.

Wszak wartościowe jednostki świadczące człowieczeństwo żyją po cichu, bez poklasku i pychy. Zrozumiałam, że społeczeństwo otaczające mnie może zniszczyć to, co we mnie najżywsze – widząc, że jest ktoś, kto dostrzega to równie jasno jak ja. Myślałam, że to ja żyję w wyimaginowanych refleksjach filozoficznych, teraz wiem, że to świat konsumpcji jest sztuczny i sztywny.

Niedługo będę podejmować najważniejsze decyzje w moim życiu, dotyczące studiów i całej przyszłości. Bardzo chcę podziękować, że do tych trudnych wyborów podejdę silniejsza, pewniejsza i wierząca w siebie, dzięki zrozumieniu, którym napełnił mnie profesor Tadeusz Gadacz.

Właśnie tego zrozumienia poszukiwałam od dłuższego czasu i niestety, wśród rówieśników skażonych niedojrzałością nie dane mi było go odnaleźć, niezrozumienie zabijało moją satysfakcję. Stąd czuję się zobowiązana serdecznie podziękować i oczywiście oczekuję na kolejne artykuły.
Daria

Historia nadesłana na konkurs Moja historia z „Charakterami”

ZOBACZ WYNIKI KONKURSU 





KONTAKT
Charaktery
25-502 Kielce
ul. Paderewskiego 40
tel. 41 343 28 40
fax. 41 343 28 49