PIĄTEK, 3 września 2010
Joachima, Liliany, Szymona


Konkursy

Psycholiki

Konkursy rozstrzygnięte

Kto mi powie, że neurotyk się nie spina, ani lęka, ten dostanie antybiotyk i nie zda testu Eysencka. Kto mi powie, że flegmatyk flegmy w sobie stos zawiera, temu patyk zatknę w zatyk w aparacie G. Millera. – to tylko dwa z kilkudziesięciu psycholików, czyli moskalików psychologicznych, nadesłanych przez naszych Czytelników na jeden z konkursów ogłoszonych w jubileuszowym, 150-tym wydaniu „Charakterów”.

Nasi Czytelnicy jak zwykle nie zawiedli i nadesłali nie tylko mnóstwo zabawnych wierszyków, ale również oryginalne obserwacje dokonane w trakcie people watchingu, czyli „ludziooglądactwa”, a także spisy kuriozalnych stron internetowych (np. strona służąca wyłącznie rozwijaniu wirtualnej rolki papieru toaletowego).
Zestawy książek otrzymują: Agnieszka Bartnicka z Gdyni, Paweł Chmielewski z Broka, Mariola Czarny z Kazimierzy Wielkiej, Anna Demidowicz z Poznania, Wioleta Frątczak z Pelpina, Karolina Golis ze Skierniewic, Wojciech Karwacki z Bielawy, Stanislav Lechovski z Warszawy, Julia Marcinkiewicz z Olsztyna, Izabela Morawska-Grabka z Człuchowa, Dorota Mroczek z Siedlec, Weronika Nowakowska z Bielawy, Danuta Poważa z Katowic, Marian Ziomkowski z Prądówki.


Konkurs „Zbędne linki”

Propozycje nadesłane przez Julię Marcinkiewicz:
http://www.iamturtle.org - strona poświęcona nauce języków obcych, gdzie pojawia się tylko jedno zdanie - „Jestem żółwiem” – w prawie wszystkich językach świata,
http://www.papiertoilet.com - strona służy wyłącznie rozwijaniu papieru toaletowego,
http://poznajdate.com/smierc.html - na tej stronie można poznać datę swojej śmierci,
http://wwwratemypoo.com - wyjątkowo obrzydliwa strona! Należy na niej oceniać ludzkie odchody.
http://feedthehead.net - totalnie abstrakcyjna strona, na której trzeba karmić głowę.
http://www.microprizes.com/mp32.htm - jedynym celem tej strony jest gra w jedzenie ciastka w jak najmniejszej liczbie kawałków.
http://www.mainthedark.com - strona oferuje zabawę galaretką o ludzkim kształcie.
http://blueballfixed.ytmnd.com - na stronie jest zadanie polegające na odnalezieniu początku maszyny, przy czym jest to niewykonalne (można natomiast dostać oczopląsu).

Propozycje nadesłane przez Wojciecha Karwackiego:
http://j-klimek.ovh.org - strona z tańczącymi parabolami.
http://piv.pivpiv.dk - strona z „idiotyczną” piosenką.
http://siki.pl - strona, na której nic nie można zrobić.


Konkurs na psycholiki, czyli moskaliki psychologiczne


Nadesłane przez Weronikę Nowakowską:
Kto mi powie, że choleryk
Działa wolno i bezwiednie,
Temu wnet zacisnę przełyk
Za Galena typów brednie!

Kto mi powie, że neurotyk
Się nie spina, ani lęka,
Ten dostanie antybiotyk
I nie zda testu Eysencka.

Kto mi powie, że Persona
Nie jest maską naszych ról,
Tego wnet zaboli Soma,
W Junga snach popadnie w „dół”.

Nadesłane przez Dorotę Mroczek:
Kto mi powie, że choleryk
Daje sobie dmuchać w kaszę,
Temu żebra zmierzę cztery
I porównam wspólnie z Aschem.

Kto mi powie, że flegmatyk
Nie potrafi gadać hardo,
Temu lepiej połknąć patyk
Niż w więzieniu gnić z Zimbardo.


Nadesłane przez Mariana Ziomkowskiego:

Kto mi powie: „neurotyk
nie wychodzi z nocy czarnej”,
ten w męczarniach straci dotyk
na leżance Karen Horney.

Kto mi powie, że flegmatyk
flegmy w sobie stos zawiera,
temu patyk zatknę w zatyk
w aparacie G.Millera.

Kto mi powie melancholik
twierdzi: „otacza mnie dżungla”,
tego nim zakrzyknie „boli”
w archetypa zmienię Junga.

Kto mi powie: „psychostenka
śmieszna jest niczym kokota”,
ten zaśpiewa jak piosenka
na hipnozie u Charcota.

Kto mi powie: „seksocholka
dzień w dzień lubi być gwałcona”,
tego skręci trzewna kolka
przy badaniu u Galtona.

Kto mi powie, że atletyk
to po ziemi stąpa hardo,
ten wnet straci swój apetyt
w więzieniu P.G. Zimbardo.

Kto mi powie: „anankastyk
ANAL ma wyKASTrowany”,
temu nie pomoże zastrzyk
z małpy, ani Zimmermany.

Kto mi powie: „psychopatka
to psychiczna wieża Babel”,
temu usta zręcznie zatka
miotem kotów D.H. Hubbel.

Kto mi powie: „psychostenka
na widok lodów się bieli”,
ten piskliwie wręcz zastęka
na tresurze u Caldwelli.

Kto mi powie: „seksocholik
libido przed światem chowa”,
tego - pozbawiając woli -
skręcę w model Sokołowa.

Gdy kto powie: „paranojka
w trąbę często jest dmuchana”,
temu nie pomogą jajka
w wokalizacji Kaplana.

Kto mi powie: „depresjonik
to sam sobie świat rozwala”,
temu tłukąc mój wazonik
mapę z mózgu zrobię Galla.

Gdy ktoś powie: „anankasta
na swój widok nóż otwiera”,
niech się lepiej sam pochlasta,
by nie cierpieć u Mesmera.

Gdy ktoś powie: „nerwicowiec
od roboty się wykręca”,
niech nie mówi więcej -
co wie, by nie trafić do Lorenza.

Kto mi powie, że fobistka
to jest taka „lepka fleja”,
ten nie zdąży już skorzystać
z drzwi percepcji u Haxleya.

Kto mi powie: „taki pyknik
na pikniku żre jak mason”,
temu wdmuchnę na kształt dyni
balonik jak Anton Carlson.

Kto mi powie: „somnambulik
ma naturę super gacha”,
temu sprawi duży bulik
test na mózg Z.K. Rorschacha.

Kto mi powie: „KATAtonik
mając KATAr śpiewa fado”,
temu włożę po brzeg dłoni
elektrodę J. Delgado.

Kto mi powie, że autysta
mu roślinę przypomina,
tego z pasją i jak hobbysta,
zmienię w małpę dla Darwina.

Kto mi powie: „seksocholik
szuka tylko gdzie podnieta”,
tego zmuszę - mimo woli -
by znał szkice F. Bartletta.

Kto mi powie: „psychopata
nie podoła funkcji mera”,
tego - nim doczeka lata -
zamknę w skrzynce u Skinera.

Gdy kto powie, że fobistka
żyje w cieniu swego łona,
niech się skrobnie - bo myśl śliska -
w korę mózgu od Tompsona.

Gdy ktoś powie: „perwersfrenik
lubi skraje i obrzeża”,
temu nie wykaże granic
"własne ja" u Carla Rogersa.

Gdy ktoś powie: „psychozolka
w łóżku to jest - dajmy na to -
erotycznie „cienka bolka”
Nie pomoże mu Hirato.

Kto mi powie: „psychostenik
wrócić chce do matki zona”,
tego - robiąc w twarzy menisk -
ćpnę na drabinę Hiltona.

Kto mi powie, że newralgik
to jest zakazana morda,
temu kiedy będzie nagi
przytnę wskaźnik J. Gulforda.

Kto mi powie, że padaczkowiec
spada na łapy, choć niedojda,
temu rozkażę - jak Ka-Owiec -
kanapkę zjeść Zygmunta Freuda.

Kto mi powie, że anorektyczka
to apetyciara zasuszona,
ten, choć łyka napar z liści mniszka,
dostanie choroby Parkinsona.

Raz powiedział paranoik:
„kogel-mogel chcę na twardo”,
więc mu w usta włożył słoik
razem z grzałką P. Zimbardo.