Jest z nami stale. Nasze ja. Czasem nas wspiera i chroni, czasem przeciwnie. Bywa, że chcemy się od niego uwolnić, bez skutku. Bywa, że szukamy go, daremnie. Jest jedno ja, to pewne. Ale kiedy myślimy o sobie, doświadczamy dwoistości. Z jednej strony jest ten, kto myśli, czyli ja. Z drugiej strony ten, o którym myślimy, czyli znów ja. Co więcej, analizując siebie, kontaktując się z ludźmi lub podejmując się różnych zadań, odkrywamy kolejne wersje własnej osoby. Tyle różnych ja, jak wśród nich odnaleźć siebie - zastanawia się Piotr Oleś.
Geografia pojmowania siebie
Wszyscy dążymy do szczęścia i chcemy dobrze o sobie myśleć. Ale w różnych zakątkach świata szczęście i dobre ja może oznaczać coś zupełnie innego - zauważa Paweł Boski. Psychologia zachodnia przez długi czas pomijała fakt, że pojmowanie ja różni się zależnie od długości geograficznej.
Rąbek samoświadomości
Świadomość siebie i własnych działań wydaje się nam czymś naturalnym. Rzadko zdajemy sobie sprawę, jak niezwykła jest to umiejętność. Skąd się ona bierze i co za nią odpowiada? To pytania, na które od niedawna próbują odpowiedzieć neurobiologowie. Dzięki nim wiemy, że nasze ja leży gdzieś pośrodku mózgu - twierdzi Szczepan Grzybowski.
Poza ciałem, poza sobą
Kiedy ktoś opowiada, że potrafi opuścić własne ciało i spojrzeć na siebie z zewnątrz, brzmi to niewiarygodnie. Niemniej jednak przeżycia bycia poza własnym ciałem rzeczywiście występują w pewnych schorzeniach mózgu, a nawet dają się sztucznie wywołać w warunkach laboratoryjnych. Szwajcarscy naukowcy Olaf Blanke, Bigna Lenggenhager i Lukas Heydrich dowodzą, że można zbadać, w jaki sposób świadomość ja zakotwiczona
jest w naszym subiektywnym odczuwaniu własnego ciała.
Na tropach ja
Ja liczy sobie dokładnie tyle, ile ludzkość. Historia badań nad ja jest znacznie krótsza. Dziś żaden z badaczy nie traktuje przeżywania ja jako dowodu na istnienie duszy. Ale wyniki potwierdzają niezwykły jego status - uważa Cezary W. Domański.
Esencja ducha w maszynie
Seymour Epstein od trzydziestu lat rozwija swoją poznawczo-doświadczeniową teorię ja. Specjalnie dla "Charakterów" wyjaśnia, w jaki sposób jego teoria pozwala rozwikłać zagadkę ja jako podmiotu, który rozwija się i kieruje naszym zachowaniem. Większość badaczy odrzucała takie ujęcie ja jako nienaukowe. Epstein dowodzi, że możliwe jest przyłożenie mędrca szkiełka i oka do serca ja.
Czuję, więc jestem
Czy można obyć się bez ja? - zastanawia się Ewa Trzebińska. To ono pozwala nam zrozumieć siebie i świat, jest najistotniejszą siłą sprawczą. Czy można więc nie mieć ja lub je stracić? Na czym mogłoby to polegać? Otóż, nasze ja wymaga emocjonalnego ucieleśnienia. Wystarczy wyrzec się odczuwania uczuć, unikać swych emocji, aby zagubić siebie.
Wiele głosów we mnie
Zrobię to, dam radę - myślę sobie. Czy aby na pewno? - ktoś wątpi. Kto? Też ja. I zaraz ktoś we mnie przypomina, ile razy noga mi się powinęła. Ale zaraz odzywa się kolejny głos, że tym razem będzie inaczej, będzie dobrze. Małgorzata Puchalska-Wasyl przybliża koncepcję ja dialogowego.
Kto ma tyle wdzięku, co ja
Groucho Marx mawiał: "Nie chciałbym być członkiem klubu, który miałby kogoś takiego jak ja za członka". Taki stosunek do siebie bywa brzemieniem. Utrudnia osiąganie celów, niekorzystnie wpływa na relacje z ludźmi. Na szczęście można to zmienić - dowodzi Kinga Lachowicz-Tabaczek.
Radość ostudzona niedowierzaniem
Wiele osób wierzy, że wystarczy stanąć przed lustrem i powtarzać sobie: "Jestem wspaniały", aby tak się poczuć. Paradoksalnie, dla niektórych ludzi jest to prosty i skuteczny sposób na to, by poczuć gorzej. Dla których? I dlaczego tak się dzieje - tłumaczy William B. Swann, Jr.
Aureola szyta na swoją miarę
Nie interesuje nas prawda o sobie. Częściej niż prawdy szukamy dowodów na to, że jesteśmy dobrzy, uczciwi i wrażliwi. A kiedy porównujemy się z innymi ludźmi, to zwykle postrzegamy siebie jako lepszych pod tym względem, ponadprzeciętnie moralnych. Jesteśmy mistrzami retuszu własnego wizerunku - przekonuje Hanna Brycz.
Wola moja i swawola
Wiele problemów nęka społeczeństwa i rujnuje życie ludzi: uzależnienia, nadmierne objadanie się, rozwiązłość, zbrodnia i przemoc, rozrzutność i zaciąganie kredytów bez opamiętania. Ale - jak pisze Roma Kadzikowska-Wrzosek - kryje się za nimi podobny mechanizm. Wyczerpuje się nasza wola. Kiedy opieramy się jednej pokusie, rośnie ryzyko, że ulegniemy następnej.
Bohater własnych marzeń
W marzeniach możemy wszystko. Zdobywamy zaszczyty, robimy karierę. W marzeniach możemy być kimś, kim zawsze pragnęliśmy być. Czasem marzenia pomagają nam realizować cele, a czasem przeciwnie - oddalają nas od spełnienia. I od siebie. Pozwalają uciec od własnej tożsamości - tłumaczy Ewa Trzebińska.
Wróg ukryty we mnie
Wydaje się, że nikt nie troszczy się o nas tak, jak my sami. Tym bardziej zdumiewa, jak wiele osób na różne sposoby rujnuje sobie życie: próbują się zabić, okaleczyć, niszczą się nałogami, ryzykują, grzeszą zaniechaniem. Dlaczego ranią siebie? Anna Suchańska opisuje mechanizmy, które kryją się za autodestrukcją.
Oswajanie śmierci
Wiemy, że kiedyś umrzemy. Ale zarazem unikamy tej wiedzy, na różne sposoby nie dopuszczamy jej do siebie. Wiesław Łukaszewski charakteryzuje te sposoby oswajania lęku przed śmiercią. I pokazuje, że czasem przynoszą one paradoksalne efekty.
Schwytać siebie jak wiatr
Nie jest łatwo poznać siebie, a jeszcze trudniej poznać czyjeś ja. Psychologowie prowadzący diagnozę i badania naukowe szukają narzędzi pozwalających uchwycić ulotne ja. Narzędzia te przybliża Mariola Łaguna.