PIĄTEK, 30 lipca 2010
Julity, Ludmiły, Zdobysława


Psychologia dziś - 02.2007

Dokładka

Dariusz Doliński


zdjecie Jak mają się do siebie pojęcia manipulacji i wpływu społecznego? Mają się jak kobieta do człowieka: każda kobieta jest człowiekiem, ale nie każdy człowiek jest kobietą. Jak wiadomo, kobieta jest bytem do pewnego stopnia nieodgadnionym. Są też kobiety bardziej i mniej kobiece. Manipulacje także są zwykle niedookreślone. Nie zawsze wiadomo, czy mamy do czynienia z manipulacją, czy nie.

Wpływ społeczny może przy tym wiązać się ze zmianami zarówno korzystnymi, jak i niekorzystnymi dla obiektu oddziaływań. Manipulacja jest natomiast oddziaływaniem, w którym osoba wywierająca wpływ nie liczy się z interesem osoby, na którą wpływ ten jest wywierany. Ważna jest dla niej tylko własna korzyść.
Wpływ społeczny może mieć miejsce niezależnie od stanu świadomości obu osób. O manipulacji, zdaniem Nawrata, można zaś mówić wyłącznie wtedy, gdy osoba wywierająca wpływ w pełni świadomie stosuje określone zabiegi, a osoba, na którą wpływ jest wywierany, nie w pełni zdaje sobie sprawę z tego, że zachowuje się tak właśnie dlatego, że zastosowano wobec niej specyficzne działania.
Każdy z nas wywiera wpływ na innych ludzi. Każdemu z nas zdarzało się też manipulować innymi. Dlaczego manipulujemy innymi? Oczywiście, przede wszystkim dlatego, że chcemy zrealizować swoje cele, a sądzimy, że bez manipulacji może się to nam nie udać. Manipulując, ignorujemy podmiotowość osoby, do której się zwracamy. Górę bierze nasz egocentryzm. Niektórzy posuwają się jeszcze dalej. Manipulacja innymi nie jest dla nich jedynie środkiem do uzyskania konkretnych korzyści, ale celem samym w sobie. Upajają się tym, że mają władzę nad innymi ludźmi, że mogą skłaniać ich do robienia najróżniejszych rzeczy.
Dlaczego dajemy sobą manipulować? Bo najczęściej nie zastanawiamy się nad swoimi reakcjami, działamy automatycznie. Nie mamy czasu, albo wystarczającej motywacji, by przemyśleć swoje zachowanie i jego ewentualne konsekwencje. Refleksyjność, krytycyzm, myślenie o przyszłości – oto najlepsze recepty na nieuleganie manipulacji. Sama wiedza o różnych technikach manipulacyjnych może nam pomóc zdemaskować manipulatora, ale aby tak się stało, musimy być czujni. W przeciwnym razie będziemy jedynie potrafili wyjaśnić, jakiej technice wpływu społecznego właśnie przed chwilą ulegliśmy.
Kiedyś pewien dziennikarz poprosił mnie, bym wymienił najbardziej perfidne techniki manipulacji. Po długim namyśle odpowiedziałem, że nie potrafię. Bo jak porównać na przykład technikę prania mózgów, jakiej poddawani byli amerykańscy więźniowie podczas wojny koreańskiej, z komunikatem reklamowym, który mówi, że dziewięciu dentystów na dziesięciu poleca swoim pacjentom określoną pastę do zębów? Odbiorca tego komunikatu myśli sobie, że zdaniem 90 proc. stomatologów ta właśnie pasta X jest najlepsza. Tymczasem mogło to wyglądać zupełnie inaczej. Oto ankieter pyta dentystę, jaką pastę poleciłby swoim pacjentom. Jeśli dentysta mówi X, badanie się kończy. Jeśli wymienia inną nazwę, ankieter dopytuje: „A jaką jeszcze pastę by Pan polecił?” Jeśli w odpowiedzi pada X, ankieter dziękuje za udział w badaniu. Jeśli jednak wciąż X się nie pojawia, dociekliwość ankietera rośnie. Najczęściej stomatolog stwierdza, że wszystkie pasty z fluorem są godne polecenia. „To znaczy jakie? Proszę wymienić marki” – mówi ankieter... I czyż nie jest tak, że dziewięciu dentystów na dziesięciu poleciłoby swoim pacjentom reklamowaną pastę?
Manipulacja jest wszechobecna w życiu społecznym. Zachęcam więc do przeczytania tego numeru „Charakterów”. I zachęcając, wywieram wpływ. Ale ponieważ nie mam żadnego osobistego interesu w tym, byście Państwo te teksty przeczytali i chcę, byście byli w pełni świadomi tego, że Was do lektury zachęcam, nie jest to z mojej strony manipulacja.


Wasze opinie
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.
KOMENTARZY: 0
Brak komentarzy.