PIĄTEK, 3 września 2010
Joachima, Liliany, Szymona


Latarnik

Miłość poza czasem

Izabela Wożyńska-Więch


zdjecie Nie satysfakcjonują ich związki z rówieśnikami, nie potrafią sprostać oczekiwaniom partnerów, którzy są w tym samym wieku, co oni. Dlaczego dopiero przy kimś, kto prawie mógłby być ich rodzicem lub dzieckiem czują się dobrze?

Joanna ma 25 lat, od roku jest ze starszym od niej o dziewiętnaście lat Jarkiem. Ona ma za sobą kilka związków z rówieśnikami, ale to z Jarkiem połączyło ją wyjątkowe porozumienie i siła uczuć. Jarek jest aktywnym człowiekiem – jeździ na nartach, podróżuje, z zaangażowaniem wykonuje swój zawód. Jego wiedza i doświadczenie imponują Joannie, żaden z jej partnerów nie był tak czuły. Joanna czasami współczuje swoim koleżankom niedojrzałych mężów, którzy wielu ich potrzeb w ogóle nie zauważają. Ona ma świetny kontakt z Jarkiem. On też ma za sobą kilka związków, w tym ostatni pięcioletni, którego rozpad mocno przeżył. Nie zdecydował się wcześniej na małżeństwo i założenie rodziny, bo pochłaniały go podróże, sport i praca wymagająca energii i dyspozycyjności. Spotkanie Joanny jest dla niego jak powiew świeżego powietrza. Uwielbia jej bezinteresowność, spontaniczność, radość. Czuje, że jest dla niej kimś wyjątkowym. Cieszy się, że ma atrakcyjną, zakochaną w nim partnerkę, gdy wielu jego kolegów przeżywa kryzysy w małżeństwie, a niektórzy są już po rozwodzie. Joanna i Jarek właśnie się pobrali, a teraz oczekują dziecka.

NIE dla równolatków

Wiele par, w których partner jest dużo starszy od partnerki, zaczyna swoją znajomość tak jak Jarek i Joanna. Nie wszystkim udaje się założyć rodzinę, mieć dzieci i wspólnie je wychować, bo każdy związek – niezależnie od różnicy wieku – może zatrzymać się na jakimś etapie. Joanna związała się z mężczyzną doświadczonym życiowo, o stabilnej sytuacji zawodowej. Jarek natomiast znalazł partnerkę zafascynowaną nim, dla której jest autorytetem. O taki układ trudniej w związkach rówieśników, którzy są na zbliżonym poziomie doświadczenia i towarzyszą sobie w rozwoju i dojrzewaniu do różnych życiowych ról. Joanna i Jarek nie potrafili sprostać oczekiwaniom parterów w tym samym co oni wieku. Poprzednie partnerki Jarka po kilku latach związku chciały założyć rodzinę, ustabilizować się. Jemu jednak nie odpowiadała perspektywa odsunięcia na dalszy plan pasji zawodowych i sportowych. Zwlekał, bo to nie był jeszcze jego czas. Joannę natomiast nie satysfakcjonowały związki rówieśnicze. Mężczyźni poszukujący dopiero swojego miejsca w życiu, budujący swoją pozycję społeczną i dorastający do roli partnera życiowego nie byli dla niej atrakcyjni. Joanna i Jarek spotkali się wtedy, gdy ich drogi życiowe mogły połączyć wspólne cele: wzajemną fascynację erotyczną i chęć założenia rodziny. Oboje byli gotowi do związku.
O tym, jak potoczą się dalsze losy pary o dużej różnicy wieku decyduje sposób, w jaki partnerzy poradzą sobie ze specyficznymi dla takiego układu problemami. To z kolei zależy od wielu zmiennych: osobowości partnerów, motywacji, z jaką wchodzą w związek i od świadomości tych motywacji. Ogromne znaczenie ma też jakość ich wzajemnej komunikacji, bliskość emocjonalna i zdolność pokonywania kryzysów, które występują w każdym związku.

Wiecznie młody do czasu


Jeden z problemów, jakie może napotkać para o dużej różnicy wieku, to uwidaczniające się z czasem osobowości partnerów. I tak na przykład mężczyźnie trudno jest wytrzymać w związku, w którym dużo młodsza od niego kobieta oczekuje partnerskiej relacji, a on jest przyzwyczajony do układu paternalistycznego. Jeśli jego nieświadomym motywem jest potrzeba związku z zależną, podporządkowującą się partnerką, to z czasem rozwój partnerki i jej wzrastająca potrzeba niezależności stają się problemem i prowadzą do napięć i konfliktów. Mężczyzna „okopuje się” na swojej paternalistycznej pozycji, bo boi się utraty władzy.
Innym możliwym problemem w związku starszego mężczyzny ze znacznie młodszą kobietą jest doświadczanie przemijania i obawa z nim związana. O przemijaniu przypominają dorastające dzieci, coraz starsi bliscy i znajomi, starość lub śmierć rodziców czy pierwsze dolegliwości zdrowotne. Fascynacja młodością, szaleństwo okresu narzeczeństwa czy przyjście na świat dzieci, pozornie odsuwają perspektywę starości... Im więcej lat dzieli kobietę od mężczyzny, tym szybciej będzie ona obserwować u niego spadek energii i sił witalnych. Po okresie fascynacji i intensywnej aktywności, mobilizacji organizmu do zwielokrotnionego wysiłku psychicznego i fizycznego, partner z czasem będzie zmuszony dostosować swój styl życia do biologicznego wieku, bo czasu nie da się oszukać. Jeśli wcześniej młoda kobieta dała się ponieść iluzji wiecznej młodości swojego partnera, poczuje się rozczarowana i/lub przerażona tym, że nadeszła jesień jego życia. Dodatkową trudnością okaże się różnica temperamentów małżonków i związanych z nimi potrzeb seksualnych. Mężczyzna będzie chciał coraz więcej czasu spędzać w domu, w sposób naturalny nasili się jego introwersja, a obniży potencjał seksualny. Będzie też potrzebował coraz więcej pomocy.



Wasze opinie
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.
KOMENTARZY: 1
zdjecie
Iga-23 Dołączył: 14.04.2009
Liczba komentarzy: 69
Blog
Przeczytałam kiedyś, ze dziewczyny które wychowywały się bez ojca częściej wchodzą w związki ze starszymi mężczyznami. Nie wiem czy coś w tym jest? Wychowywałam się bez ojca i nigdy nie byłam z rówiesnikiem. Wydaje mi się, ze nie mam z nimi o czym rozmawiać, nic nas nie lączy i tylko starszy mężczyzna może mi dać to, czego potrzebuje..wsparcia, troski, zrozumienia...BEZPIECZEŃSTWA. Najgorsze wydaje mi się jest to, ze w takich związkach ludzie są jakby na różnych etapach w życiu i czasami moze być cięzko to pogodzić. No i dzieci? Oczywiście można je mieć ale co jeśli mężczyzn ma 49 lat a kobieta 22? No wtedy to juz chyba ciężko byłoby o "normalne" funkcjonowanie rodziny chociaz moze nie jest to niemożliwe..Bardzo ciekawy artykuł, polecam.

29 czerwca 2009 13:00