Mam 27 lat. Nie mam przyjaciół i nigdy nie miałem dziewczyny. Nadal jestem prawiczkiem. Nie jestem przystojny, błyskotliwy, zabawny, towarzyski, ani inteligentny. Nie mam żadnych cech, które mogą zainteresować i przyciągnąć kobietę - pisze Grzegorz.
Mam 27 lat. Nie mam przyjaciół i nigdy nie miałem dziewczyny. Nadal jestem prawiczkiem. Nie jestem przystojny, błyskotliwy, zabawny, towarzyski, ani inteligentny. Nie mam żadnych cech, które mogą zainteresować i przyciągnąć kobietę. W towarzystwie jestem cichy, nigdy nie zabieram głosu. Jest mi ciężko, gdy widzę zakochanych na romantycznych spacerach. Kiedyś próbowałem się pogodzić ze swoją sytuacją, wmawiałem sobie, że nie potrzebuję kobiety. Niestety, myliłem się, a obawiam się, że jestem skazany na życie w samotności. Jakby tego było mało, mam jeszcze wrodzoną stulejkę. To też hamuje mnie w kontaktach z kobietami. Gdy zdecyduję się na zabieg chirurgiczny usunięcia stulejki, to może wreszcie odważę się i przeżyję inicjację z prostytutką. Chyba nie mam innego wyjścia, tylko czy pierwszy stosunek, tak ważny w życiu seksualnym człowieka, przeżyty z prostytutką nie spowoduje u mnie zaburzeń psychicznych lub seksualnych? Może taka inicjacja pomogłaby mi się przełamać? Grzegorz
Grzegorz
Anna Golan jest psychologiem, terapeutą, członkiem Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego, konsultantem ds. rozwiązywania problemów HIV/AIDS. Prowadzi terapię zaburzeń seksualnych, pracuje jako wolontariusz w Stowarzyszeniu Lambda.
Panie Grzegorzu
Mam wrażenie, że dotkliwe poczucie izolacji, inności, braku bliskich relacji z innymi ludźmi jest najważniejszą przyczyną Pana smutku i zniechęcenia.
Tym, co może Pana powstrzymywać przed zmianą obecnej sytuacji, są nieadekwatne wobec rzeczywistości przekonania. Czy naprawdę nigdy nie zdarzyło się Panu być zabawnym? Opisuje Pan siebie jako osobę wyciszoną. Dla wielu kobiet może być to cecha pożądana u partnera. Tym, co utrudnia nawiązywanie intymnych relacji, jest często niska samoocena. Kiedy jesteśmy przekonani, że nie zasługujemy na nic dobrego, często nieświadomie wywołujemy sytuacje, które nas utwierdzają w tym przekonaniu. Dopóki nie polubimy samych siebie, będziemy czuli się samotni, także wśród innych ludzi!
Drugi Pana problem, stulejka – czyli zwężenie ujścia napletka – jest dość powszechna u mężczyzn. Na szczęście można go rozwiązać prostym, bezbolesnym zabiegiem chirurgicznym. Nie powinno mieć to w przyszłości wpływu na jakość doznań seksualnych. Doradzałabym Panu, aby dłużej nie odkładać wizyty u lekarza. Korzystanie z usług seksualnych, nad czym się Pan zastanawia, nie świadczy o zaburzeniach seksualnych czy psychicznych, ani też
nie musi się do nich przyczyniać. Mam wrażenie, że odbycie inicjacji seksualnej z prostytutką traktuje Pan jako porażkę. Jeżeli tak jest, to być może warto poczekać aż stworzy Pan jakąś relację?
"pierwszy stosunek, tak ważny w życiu seksualnym człowieka, przeżyty z prostytutką nie spowoduje u mnie zaburzeń psychicznych lub seksualnych? Może taka inicjacja pomogłaby mi się przełamać?" - U prostytutki można zarazić się chorobą weneryczną (no, chyba, ze prostytucja zalegalizowana, a panie badane).
"nigdy nie miałem dziewczyny. Nadal jestem prawiczkiem" - Trzeba pracować nad swoją seksualnością i poznać podstawowe terminy.
"Bardzo chętnie poznałabym Pana Grzegorza:)? - A ja Was obydwoje bym poznał!