Konrad ma 25 lat i od półtora roku jest tatą. Skarży się, że od urodzenia dziecka jego życie erotyczne z żoną właściwie nie istnieje. Aleksandra Jodko, psycholog i psychoterapeuta wyjaśnia naszemu Czytelnikowi, czym może być spowodowana niechęć jego żony do seksu.
Jesteśmy prawie dwa lata małżeństwem, mamy półtoraroczne dziecko. Ja mam 25 lat, żona 24. Od urodzenia dziecka nasze życie erotyczne praktycznie nie istnieje. Cztery miesiące po porodzie zacząłem zachęcać żonę do powrotu do seksu, ale jeszcze narzekała na ból. Po kolejnych dwóch miesiącach prób było coraz lepiej, ale nadal rzadko. Gdy już wszystko wróciło do normy (fizyczność żony), chciałem byśmy się kochali tak często, jak przed ciążą. Niestety, żona nie ma ochoty na seks częściej niż raz (góra dwa razy) w tygodniu. Twierdzi, że jest zmęczona, ale ja sądzę, że to wymówka, bo niekiedy po 12 godzinach w pracy ma ochotę na spotkanie z koleżankami! Czuję, że jestem całkowicie na drugim planie. A naprawdę dużo jej pomagam w domowych obowiązkach i staram się zmienić w sobie to, co ją denerwuje. Robię jej drobne prezenty, nawet bez okazji, ale zaczynam już tracić cierpliwość i kończą mi się pomysły. Chyba że uda mi się ją namówić na wyjazd, bo jak kilka miesięcy temu pojechaliśmy do jej ciotki pomagać w remoncie, zmieniła się tam w całkiem inną osobę – sama inicjowała zbliżenia, była bardzo aktywna, ale po tygodniu i po powrocie do domu wszystko wróciło do normy... Próbowałem namówić żonę na wizytę u psychologa lub u seksuologa, ale ona kategorycznie się nie zgadza. A przecież kochamy się, dogadujemy w codziennych sprawach i problemach, ale w tych nocnych kontaktach jest coraz gorzej. Mam wrażenie, że coś w mojej żonie zostało zaduszone (przez dziecko?), niekiedy nawet nie chce ze mną szczerze rozmawiać, coś w sobie dusi...
Konrad
Aleksandra Jodko jest psychologiem, specjalistą edukacji seksualnej. Pracuje w Instytucie Społecznych Problemów Zdrowia i Edukacji SWPS w Warszawie.
Panie Konradzie!
Wiele kobiet po porodzie traci ochotę na współżycie ze swoim partnerem. Składa się na to kilka przyczyn.
Na szczęście ten stan trwa zazwyczaj krótko i najwyżej po kilku miesiącach pary, którym urodziło się dziecko, powracają do dawnych form i częstotliwości współżycia. To naturalne, że organizm potrzebuje czasu, by powrócić do dawnego trybu funkcjonowania – przecież poród jest przeżyciem wyczerpującym fizycznie i czasem mocno obciąża psychikę kobiety.
Przyczyn spadku libido po porodzie specjaliści dopatrują się w zmianach anatomicznych i hormonalnych. Powodów awersji do seksu szukają także w psychice młodej mamy. Niektórym kobietom po porodzie doskwierają bóle w okolicy lędźwiowej i podbrzusza, w trakcie współżycia może pojawiać się ogólny dyskomfort i ból związany z raną po episiotomii (nacięciu krocza w trakcie porodu) lub szwami pozabiegowymi. U części kobiet rozciągnięcie wejścia do pochwy zmniejsza przyjemne doznania podczas stosunku, czasem prowadząc do anorgazmii. Za brak ochoty na współżycie odpowiadają również przemiany hormonalne – spadek poziomu estrogenów i progesteronu oraz wzrost poziomu oksytocyny i prolaktyny, mogące również być przyczyną niedostatecznego zwilżenia pochwy i bólu podczas stosunku. Bywa również tak, że utrwalone wspomnienia bólu porodowego zostają skojarzone z kontaktem seksualnym i mogą powodować nieprzyjemne doznania lub niechęć wobec partnera.
Część seksuologów uznaje zmniejszenie lub utratę potrzeb seksualnych po porodzie za zaburzenie głównie psychogenne. Tłumaczą je utajoną lub jawną awersją do męża, urazem poporodowym, przemęczeniem połogowym oraz koncentracją na zaspokojeniu potrzeb dziecka. Nie bez znaczenia jest również postawa kobiety wobec ciąży i macierzyństwa. Te panie, które nie były gotowe na ciążę, cierpiały na depresję poporodową oraz te, dla których opieka nad dzieckiem wydaje się zadaniem burzącym ich dotychczasowe życie, są bardziej podatne na spadek potrzeby seksualnej.