Portal psychologiczny - charaktery.eu

  • Facebook
  • Google Plus One
  • Tweeter
  • Wykop


Newsletter

Zaprenumeruj nasz biuletyn!


Wiadomości

Sześciolatki do nauki

  • Facebook
  • Google Plus One
  • Tweeter
  • Wykop

Sześciolatki do nauki Od 1 września, zgodnie z nowym rozporządzeniem MEN, do szkoły pójdą sześcioletnie dzieci. Czy to pozwoli lepiej wykorzystać ich możliwości i da im większe szanse na rozwój? Czy przedszkolne starszaki poradzą sobie w pierwszej klasie?

Dr Monika Wasilewska pracuje w Zakładzie Psychologii Rozwoju i Zdrowia przy Instytucie Psychologii Stosowanej UJ. Naukowo zajmuje się psychologią rozwojową oraz kliniczną.

Oto niektóre argumenty „za”: że dzieci wcześniej znajdą się na rynku pracy, że będą miały większe szanse i możliwości rozwoju, że będą sprawniejsze intelektualnie, bardziej inteligentne. Jeśli wzięlibyśmy pod uwagę sferę rozwoju poznawczego, to rzeczywiście sześciolatki poradzą sobie. Istnieje jednak druga strona medalu: dojrzałość szkolna, na którą składa się także sfera emocjonalna i społeczna. Jeżeli miałabym przytoczyć argumenty na „nie”, to dotyczyłyby one tej sfery. Czy sześcioletnie dzieci są dojrzałe emocjonalnie i społecznie do tego, by wejść w grupę rówieśniczą, która funkcjonuje na innych zasadach niż grupa przedszkolna? Czy sprostają wymaganiom nowych nauczycieli, obowiązkom szkolnym. Trzeba będzie codziennie odrabiać lekcje, konfrontować się z rówieśnikami i nowymi wymaganiami. Dużo mówi się obecnie o zjawisku przemocy szkolnej, bullyingu. Na ile te dzieci będą w stanie poradzić sobie z tym? Jak poradzą sobie ze stresem, który jest dużo bardziej obecny w życiu szkolnym niż przedszkolnym?

Z moich obserwacji wynika, że młodzi ludzie, zwłaszcza chłopcy, którzy rok wcześniej zaczęli edukację, mają później znacznie większe trudności z wybraniem kierunku studiów, czyli de facto z wyborem drogi zawodowej. Osoby, którym tak poważną decyzję przychodzi podjąć w wieku 18 lat, często są niedojrzałe, jeszcze na etapie kształtowania tożsamości i zadawania sobie pytań i szukania na nie odpowiedzi. Ich decyzja często jest więc przypadkowa lub podejmują ją rodzice. W tym kontekście edukacja sześcioletnich dzieci jest pewnym ryzykiem. Mamy w tym momencie wystarczająco dużo danych, aby to ryzyko przewidzieć. Opisany w badaniach psychologicznych trend coraz późniejszego wchodzenia w dorosłość, kryzys tożsamości, który według Eriksona przypadać powinien na 16. rok życia, opóźnia się, przychodzi często nawet w okolicach 25–29 roku życia – zatem już w okresie wczesnej dorosłości, gdy człowiek powinien podjąć zobowiązanie na życie i zacząć je realizować. 

Warto zadać sobie pytanie, czy obecne 5–6-latki rozpoczynające edukację nie będą miały tego typu problemu za 12 lat, czy na pewno będą dojrzałe do podejmowania życiowych decyzji? Niedojrzałość emocjonalna, niedojrzałość mechanizmów obronnych skutkuje gorszym radzeniem sobie ze stresem, w efekcie może powodować objawy nerwicowe, depresje, załamania psychiczne. Uważam, że w myśleniu o edukacji dziecka brakuje aspektu rozwoju społeczno-emocjonalnego, który nie nadąża za rozwojem poznawczym – to, że dziecko w wieku 6 lat pisze i czyta, nie znaczy, że znajdzie swoje miejsce w grupie, że potrafi dostosować się do wymagań nauczycieli. Obniżenie wieku szkolnego nie może być kolejnym etapem wyścigu szczurów. Nie powinniśmy bezmyślnie stawiać naszych 5-letnich pociech w blokach startowych (dziecko ładne, zdrowe, „wyścigowe”), nie bacząc na to, że ono nie radzi sobie emocjonalnie, że jego mechanizmy obronne nie są jeszcze w pełni wykształcone. A jeżeli już to robimy, to zwróćmy uwagę na wszystkie sfery jego rozwoju, zadbajmy o jego całą psychikę, nie tylko o intelekt.

  • Facebook
  • Google Plus One
  • Tweeter
  • Wykop
  • CZYTAJ TEŻ
  • NAJNOWSZE


KONTAKT
Charaktery
25-502 Kielce
ul. Paderewskiego 40
tel. 41 343 28 40
fax. 41 343 28 49