Dołącz do czytelników
Brak wyników

Nałogi i terapie , Laboratorium

2 sierpnia 2016

A ja wam pokażę

8

Jestem do niczego - tak myślą o sobie dorosłe dzieci alkoholików, ale zaraz potem stają na rzęsach, by udowodnić całemu światu, że jest zupełnie inaczej. Że potrafią więcej niż ktokolwiek myśli. Ciągle oczekują od otoczenia pochwał i docenienia. Czemu ich nie otrzymują?

Nie radzę sobie w pracy, jestem fatalną matką, i tak nie uda mi się spełnić marzeń, nie nadaję się do niczego, na nic dobrego nie zasługuję... – tak często myślą o sobie ludzie, którzy wychowywali się w rodzinie alkoholowej. To piętno odciska się niemal na każdym aspekcie dorosłego życia. Dorosłe Dzieci Alkoholików zwykle mają zaniżone poczucie własnej wartości i zaradności – uważają, że nie radzą sobie z życiem tak dobrze jak inni, nie potrafią ułożyć relacji z ludźmi – nadmiernie podporządkowują się innym lub ich kontrolują, mają problemy z realizacją własnych celów – czują, że coś im nie pozwala osiągnąć tyle, ile by mogły.

Szkoła stresu
Janet G. Woititz, autorka wielu bestsellerów o DDA, w jednej z książek używa terminu „the self-sabotage syndrom” – syndrom sabotowania siebie. Pisze, że bardzo często ludzie ci nie potrafią wykorzystać swoich zdolności i umiejętności, a gdy próbują, to szybko wypalają się – oni albo ich otoczenie. Dzieje się tak dlatego, że nie umieją radzić sobie ze stresem, który ujawnia się w postaci ciągłych wahań nastroju, czasem wręcz depresji lub różnych schorzeń psychosomatycznych. Efektem nieradzenia sobie z nawarstwiającym się stresem są impulsywne zachowania DDA zarówno wobec innych, jak też wobec samych siebie – obwiniają się nadmiernie lub zbyt wiele sobie odpuszczają. Efektem nieradzenia sobie ze stresem może być także nadużywanie alkoholu lub leków, często prowadzące do uzależnienia.

Dlaczego DDA nie radzą sobie ze stresem, skoro ich dzieciństwo w rodzinie alkoholowej było pasmem frustracji, urazów i nieprzewidywalności, życiem w nadmiernym stresie? Można by sądzić, że to doskonała szkoła pokonywania stresu. Jednak nadmierny stres w dzieciństwie stanowi – tak samo jak zbyt intensywna praca fizyczna – ogromne obciążenie: raczej przedwcześnie zużywa odporność psychiczną niż ją rozwija. Dzieci w rodzinie alkoholowej nie zawsze są w stanie rozwinąć umiejętności zaradcze – najczęściej skupiają się na tym, by przetrwać mimo stresu do czasu aż dojrzeją i staną się dość silne do walki o siebie i swoje potrzeby.

Schematyczne DDA

Czasami DDA cechuje wyjątkowa trzeźwość myślenia w sytuacjach stresowych i ekstremalnych. Potrafią podejmować dobre decyzje i trafnie, bez emocji analizować sytuację. Ta cecha myślenia DDA ujawnia się zwłaszcza w sytuacjach konkretnych zadań i wyzwań życiowych, na przykład w życiu zawodowym. Inaczej jest w sytuacjach społecznych, w myśleniu o sobie albo o swojej relacji ze światem. W tych obszarach myślenie DDA cechuje schematyczność i kompulsywność: przekonania i myśli ukształtowane na bazie doświadczeń z dzieciństwa wracają w formie natrętnych myśli, kierując zachowaniem dorosłego człowieka. Sposoby postrzegania świata i siebie z trudem poddają się zmianie w wyniku nabywania nowych doświadczeń – podobnie jak u osób po traumie, których myśli dotyczące urazowego doświadczenia i przekonania ukształtowane pod jego wpływem są bardzo odporne na zmianę. Prawdopodobnie ma to związek z pamięcią autobiograficzną, leżącą u podstaw naszego myślenia o sobie, o innych i o świecie. W niej znajdują się pewne skrypty, czyli przekonania. Tworzą się one w wyniku wielokrotnego zetknięcia się z taką samą sekwencją wydarzeń, co sprawia, że sytuacja ta ulega uogólnieniu i myślimy, że jest typowa. Aby zrozumieć myślenie charakterystyczne dla DDA, trzeba poszukać odpowiedzi na pytanie, z jakimi sekwencjami wydarzeń, sytuacji i relacji spotyka się dziecko w rodzinie, w której nadużywa się alkoholu, i co w wyniku tych doświadczeń staje się dla niego typowe.

Unik i atak
Radzenie sobie ze stresem wymaga umiejętności oceny zarówno sytuacji, jak i własnych możliwości uporania się z problemem. Ocena sytuacji polega na oszacowaniu, na ile mamy wpływ na to, co się dzieje, a na ile jesteśmy wobec tego bezradni. W sytuacjach zawodowych może to oznaczać dylemat, czy mimo kryzysu i braku nadziei na powodzenie realizować zaplanowany projekt, czy wycofać się z niego, czy może poprosić współpracowników lub szefa o pomoc. W niektórych sytuacjach warto zachować dystans i poczekać, co przyniesie los, w innych – walczyć o sukces. W obu przypadkach często potrzebujemy pomocy i wsparcia innych. Szczególnie potrzebują jej ludzie, którzy wychowywali się w rodzinach z problemem alkoholowym, bo – jak już wspominaliśmy – nie rozwinęli w wystarczającym stopniu umiejętności rozwiązywania problemów czy radzenia sobie w sytuacji konfliktów. Nie są w pełni świadomi własnych ograniczeń ani zasobów do radzenia sobie w trudnych sytuacjach.

Rozwijając swoje strategie w sytuacjach silnego stresu zbyt wcześnie, DDA nie zdają sobie sprawy z tego, że ich sposób na życie jest sztywny i wzorowany na strategii, która...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy