Brak wyników

Nałogi i terapie , Praktycznie

15 lutego 2016

Co jest normalne, a co nie?

4

DDA często się zastanawiają, co jest normalne, a co nie. Niedawno przeczytałam książkę Jaya Cartera pt. „Wredni ludzie” i przyznam, że mam mętlik w głowie.

W niektórych sytuacjach trudno mi oddzielić moje nieracjonalne myśli od zdrowych uczuć, np. jeśli ktoś mnie okłamuje, nie szanuje mnie, nie liczy się z moimi uczuciami, z moim czasem, zaczynam się zwyczajnie wściekać, ale zaraz sobie myślę, że wściekam się przez moje oczekiwania względem tej osoby – żeby była taka, jak ja chcę. Myślę, że normalne osoby nie biorą wszystkiego tak bardzo do siebie jak ja, że mają gdzieś fochy innych, że jak ktoś im ubliża, to zwyczajnie zrywają znajomość, bo są pewne, że ona im szkodzi, albo mówią bez ogródek, że nie będą tolerować złego zachowania, przecież to tzw. umniejszacz ma problem, a nie one.

Chciałabym mieć kontrolę nad osobami, na których mi zależy, aby czuć się bezpiecznie. A tymczasem to inni mają kontrolę nade mną, bo mogą mnie odrzucić, gdy im się nie spodobam. Ciągle uzależniam swoje nastroje od zachowań innych osób i robię wszystko, aby nie zrazić innych do siebie. Te nieracjonalne myśli pojawiają się automatycznie i atakują mój umysł tak jak wirus komputer, co powoduje pomieszanie moich uczuć. Bardzo łatwo przychodzą mi do głowy ogólne fałszywe stwierdzenia, np.: ,,To moja wina, że ktoś jest dla mnie niemiły, gdybym była dla innych ważna, byliby wobec mnie w porządku. Skoro nie jestem ważna, pewnie zbyt mało się staram” itd. Te stwierdzenia przywracają porządek: to ja jestem winna, za coś odpowiedzialna, więc mam na coś wpływ, mogę coś zmienić.

Nie chcę się zachowywać nieracjonalnie. Moje nieracjonalne myśli, dylematy wpędzają mnie w przygnębienie, dlatego chcę ogarnąć wszystko rozumem, ale tak też się nie da. Na wszelki wypadek milczę, bo nie wiem, jak postępować, aby sobie nie zaszkodzić. Nie wiem, jak reagować na brak szacunku wobec mojej osoby, nie chcę zepsuć ważnych dla mnie relacji.

Boję się stracić przyjaźń przez swoje nieracjonalne zachowanie, w związku z tym będę udawać grzeczną dziewczynkę, której nic nie rusza, aby nie zrazić do siebie ludzi. Okazując złość, daję ludziom do zrozumienia, że mi na nich zależy, a tym samym daję im do ręki broń, jaką jest kontrola nade mną. Jestem zagubiona i chciałabym, aby ktoś rozwiał moje wątpliwości. 

Ja nie wiem, co to znaczy złe zachowanie. Nie chcę reagować przesadną histerią na zwykły brak humoru bliskiej osoby, nie chcę też pobłażać komuś, kto mnie poniża. Ja nie wiem co jest normalne, nie wiem, kiedy zachowuję się normalnie, a kiedy przesadzam, nie wiem, jak postępować, aby sobie nie szkodzić. Kiedy zerwać znajomość, a kiedy umniejszanie traktować na luzie.

Anna

Marzenna K...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy