Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rodzina i związki , Praktycznie

22 stycznia 2016

Czcij ojca swego, ale odkrywaj człowieka

3

Wiele osób postrzega więź córki z ojcem jako drugorzędną w stosunku do tej z matką. Zdaniem specjalistów to błąd, bo o zdrowym, pełnym szczęścia i spełnionym życiu kobiety decyduje właśnie dobra relacja z ojcem.

Znana amerykańska psycholożka Matti K. Gershenfeld w jednej z książek wspomina swoje dorastanie. Jej ojciec kochał muzykę, dlatego zapisała się na lekcje gry na fortepianie. Jej zdaniem wiele dziewcząt nieświadomie pragnie upodobnić się do swoich ojców, by dzięki temu poczuć z nim bliskość. „Uczysz się jakoś włączać w obszar ojcowskich zainteresowań, bo to często jedyny sposób, aby zwrócić na siebie uwagę”, pisze Matti K. Gershenfeld. Niektóre kobiety próbują dorównać swoim ojcom, by móc z dumą powiedzieć: jestem taka, jak mój tata. Nie chcą, by ojciec widział je słabe, łzy zostawiają dla matek. Więź z matką rodzi się bowiem poprzez dzielenie emocji, z ojcem – poprzez aktywność. Być blisko ze swoim ojcem, oznacza robić coś razem z nim.

Nic nie jest w stanie zastąpić jego obecności, czego dowodzą badania prof. Peggy Drexler, psychiatry Weill Medical College przy Cornell University w Nowym Yorku, autorki bestsellera Our Fathers, Ourselves: Daughters, Fathers and the Changing American Family. Przeprowadziła ona wywiady z 75 kobietami. Do jakich doszła wniosków? „Nawet jeśli odniosły sukces zawodowy, miały udane małżeństwa i satysfakcjonujące życie rodzinne, nadal pragnęły – a niektóre wręcz »umierały z głodu ojca« – jego miłości i uznania”.

Praca, miłość i zdrowie

„Ojciec jest pierwszym mężczyzną w życiu córki, jej przepustką do męskiego świata, jej nauczycielem”, przypomina prof. Linda Niel­sen z Wake Forest University, która od kilkudziesięciu lat prowadzi terapie ojców i córek. Część jej klientek, które wychowały się bez ojców lub miały z nimi złe doświadczenia, opowiadała o skrępowaniu towarzyszącemu kontaktom z mężczyznami – nawet w luźnej rozmowie czy podczas zwykłych relacji w pracy.

W książce Between Fathers and Daughters: Enriching and Rebuilding Your Adult Relationship prof. Nielsen wskazuje trzy obszary, gdzie jakość relacji ojca z córką ma większe znaczenie niż z matką. Pierwszy obejmuje naukę, pieniądze i karierę oraz poczucie niezależności. „Mimo że stajemy się coraz mniej seksistowskim społeczeństwem, dane pokazują, że w większości rodzin to ojcowie zarabiają więcej, uczą córki sztuki negocjacji oraz poruszania się w świecie zawodowym”, twierdzi autorka. Ponadto podczas zabaw we wczesnym dzieciństwie ojcowie są bardziej wymagający – nakłaniają córki do podejmowania ryzyka, a w trudnej sytuacji nie rzucają się od razu do pomocy. „Ojciec uczy, jak być bardziej samodzielną, ambitną i skuteczną. Pokazuje córce, jak się wygrywa”, pisze dr Nielsen i dodaje, że wszystko to przekłada się potem na sukcesy naukowe i zawodowe, lepiej płatną pracę oraz rozwój umiejętności przywódczych. Drugi obszar, w którym ojcowie odgrywają kluczową rolę, to relacje córki z mężczyznami: społeczne, seksualne, romantyczne i małżeńskie. Gdy matka komplementuje wygląd córki, ma to dla dziewczyny mniejsze znaczenie niż opinia wyrażona przez ojca. „Ojciec daje pewność, sprawia, że myślisz: jestem urocza, mężczyźni powinni uważać mnie za właśnie taką.

Jeśli w to uwierzy, nie da się nabrać na puste słowa od byle kogo. Jeśli jednak nigdy nie usłyszała komplementu od ojca, nie będzie wybredna, umawiając się na randki i wybierając kandydata na męża. Zawsze będzie szukała u mężczyzn potwierdzenia swojej wartości, którego nie dostała od taty”, przestrzega dr Nielsen. Trzecim obszarem pozytywnych skutków dobrych relacji z ojcem jest zdrowie. Córki bliskich i wspierających ojców rzadziej borykają się z problemami emocjonalnymi. Niedawne badania „Children of the 90s”, przeprowadzone na University of Bristol wykazały, że dziewczyny, których ojcowie byli nieobecni podczas pierwszych pięciu lat życia (umarli lub rozwiedli się), były bardziej narażone na symptomy depresyjne w okresie dojrzewania, niż dziewczęta, których ojcowie odeszli z domu, gdy były w wieku od 5 do 10 lat. Nieobecność ojca silniej odcisnęła piętno na dziewczętach niż na chłopcach opuszczonych przez ojców.

Dotykowe tabu

Bywa, że ojcowie nieświadomie odsuwają się, wycofują z relacji, gdy ich córki zaczynają dojrzewać. Zygmunt Freud twierdził, że mężczyźni czują się niepewnie w obliczu seksualności córek i że ten etap na zawsze odmienia ich relacje. Istnieje ryzyko, że dziewczynka może zinterpretować wycofanie ojca jako brak aprobaty dla swojego wyglądu, ciała i budzącej się kobiecości. Joe Kelly, propagator zaangażowanego ojcostwa i autor książki Dads and Daughters: How to Inspire, Understand and Support Your Daughter When She’s Growing Up So Fast, pisząc o odczuciach ojców nastolatek, używa określenia „tabu dotyku”. Jego zdaniem ojcowie przestają przytulać dorastające córki, ponieważ nieświadomie obawiają się oskarżenia o nadużycie – żyjemy wszak w kulturze uprzedmiotawiającej kobiety, z wysoką częstotliwością nadużyć seksualnych.

Ponadto ojcom trudniej jest zaakceptować zmiany, jakie zauważają u córek niż te, które obserwują u synów. „Ojcowie mogą postrzegać synów jak swoje kopie. Prawdopodobnie pamiętają czasy, gdy sami byli chłopcami i teraz łatwiej im przyjąć, że synowie stają się do nich podobni. Do córek odnoszą się jednak w bardziej złożony sposób”, twierdzą kliniczni psychiatrzy Lawrence D. Blum i Leon Hoffman. „Łatwiej niewerbalnie przekazać synowi: możesz stać się taki, jak ja, niż to samo przekazać córce: możesz być taka, jak ja i jednocześnie pozostać kobieca. Ojciec czuje się nieswojo w obliczu rozkwitającej seksualności nastolatki i nie rozumie źródła tego dyskomfortu; wie tylko, że jest stale przez nią prowokowany – do odrzucenia, do walki, do ignorowania”.

To kontrast w porównaniu do bliskości, jaką oboje odczuwali wcześniej. Nagłe zdystansowanie ojca bywa przez córkę opacznie zrozumiane i, obok tęsknoty za dawnymi czasami, wkrótce pojawia się pytanie: może tata kochałby mnie bardziej, gdybym wyglądała inaczej? W efekcie fizyczna/emocjonalna nieobecność ojca jest czynnikiem zaburzającym obraz ciała u nastolatek równie mocno, jak jawna krytyka ze strony ojca. Jego dystans i brak wsparcia ma również wpływ na dojrzewanie
dziewczynki – u córek nieobecnych ojców z większym prawdopodobieństwem miesiączka wystąpi wcześniej. „Kiedy dziewczynka nie otrzymuje uwagi i podziwu, których tak rozpaczliwie pragnie, pokwitanie pojawia się przedwcześnie – jako próba rekompensaty, przyciągnięcia uwagi innych mężczyzn”, wyjaśnia prof. Nielsen.

Ojcowska matryca

Naukowcy z Rider University w New Jersey zastanawiali się, jak jakość więzi z ojcem wpływa na relacje romantyczne córek. W badaniu „Father-Daughter bonds and the quality of daughter’s romantic relationships: Are the two significantly linked?” wzięło udział niemal 80 młodych kobiet (średnia wieku wynosiła 19 lat), będących w związkach. Przeanalizowano trzy obszary istotne dla związku: komunikację, poziom zaufania oraz czas spędzany z chłopakiem i z ojcem. Kobiety, w których relacjach z ojcami nie brakowało zaufania i dobrej komunikacji, miały też o wiele lepsze relacje ze swoimi chłopakami niż dziewczęta, które nie mogły się dogadać z ojcami ani liczyć na ich wsparcie. Wyniki te nie zaskoczyły prof. Nielsen: „Jeśli w relacji z ojcem brakowało zaufania i/lub dobrej komunikacji, zwykle potem nie ufa też mężczyznom, nie potrafi stworzyć i utrzymać stałego związku, nie wie, jak się z mężczyznami komunikować. W efekcie jest rozwiązła seksualnie albo zbyt od mężczyzn zależna”.

Według badaczki nieobecność emocjonalna ojca sprawia, że córka w re...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy