Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rodzina i związki , Praktycznie

26 czerwca 2017

Historia naturalna pary

3

Wierzymy, że miłość ma jedno tylko oblicze. Mylimy ją z namiętnością, ze spalaniem się niczym w gorączce. Tak jak Tránsito Ariza myliła cholerę z miłością i to nim pamięć odmówiła jej posłuszeństwa.

Według znanej koncepcji amerykańskiego psychologa Roberta Sternberga, na miłość składają się trzy podstawowe elementy: namiętność, intymność i zobowiązanie. Namiętność to pragnienie maksymalnego połączenia się z ukochaną osobą, nasycone pożądaniem erotycznym i silnymi emocjami. Są wśród nich zarówno emocje o znaku dodatnim (zachwyt, tkliwość, radość), jak i ujemnym (tęsknota, zazdrość, ból). Intymność odpowiada za jednoznacznie pozytywne uczucia bliskości i przywiązania, wzajemnej troski i zaufania, zrozumienia i gotowości niesienia pomocy w potrzebie. Zobowiązanie zaś jest podjęciem decyzji i wysiłkiem zmierzającym do tego, by przekształcić relację z partnerem w związek trwały i utrzymać go w możliwie dobrej kondycji.

Te trzy składniki miłości mają różną dynamikę. Natężenie każdego z nich zmienia się w miarę trwania bliskiego związku dwojga ludzi, ale zmiany te zachodzą w różnym tempie. Namiętność jest zjawiskiem krótkotrwałym, tajemniczym i irracjonalnym. Jej dynamika jest najbardziej dramatyczna. Najpierw namiętność gwałtownie rośnie, szybko osiągając swoje maksymalne natężenie. Po czym szybko opada, choć wolniej niż rosła. To właśnie namiętność jest niebywale idealizowana w naszych czasach i uznawana za najważniejszy składnik miłości. A jednak prowadzone przeze mnie i moich magistrantów badania niemalże tysiąca osób dowodzą, że wielkość przeży...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy