Dołącz do czytelników
Brak wyników

Na temat , Zdrowie i choroby

23 października 2017

Sen, brat życia

8

Co sekundę wymienia się w nas 20 milionów komórek. W ciągu doby odnawia się półtora kilograma naszego ciała. Sen to najlepsza klinika odnowy biologicznej. Bezpłatna. Dlaczego z niej nie korzystamy?

Dorota Krzemionka: Edmund Husserl przed ponad stu laty pisał, że „największym niebezpieczeństwem dla Europy jest zmęczenie”. Czy mamy do czynienia z epidemią zmęczenia?
Aleksander Perski:
– Podobno zaczyna się taka tendencja. Po epidemii stresu w zachodnim świecie następną cywilizacyjną chorobą będzie zmęczenie.

Dlaczego?
– Bo żyjemy niezgodnie z biologią i naturą naszego ciała. Szwedzi już przerobili tę lekcję, nauczyli się wyjeżdżać, odpoczywać. Ale moi znajomi z Polski mówią, że są bardzo zmęczeni, pracują zazwyczaj na dwa etaty i więcej, nie mają czasu dla siebie.

Jak pisze Thomas C. Rosenthal wraz ze współpracownikami z University at Buffalo, co piąty pacjent lekarza rodzinnego przyznaje, że czuje się zmęczony. Co trzeci nastolatek! Czy to nie paradoks, że cywilizacja i jej technologie, które miały uczynić nasze życie wygodnym i zaoszczędzić nam wysiłku, wpędzają nas w zmęczenie?
– Konsumpcja męczy. Musimy się bardzo wysilać, żeby mieć dostęp do tych wszystkich rzeczy, które się pojawiają, ciągle nowe. I nigdy nam dość, nigdy nie jesteśmy syci, bo jak pisze Zygmunt Bauman, oczekujemy nowej dawki przyjemności z kolejnej konsumowanej rzeczy czy usługi. Nie potrafimy się wycofać, bo wierzymy, że jej zdobycie da nam szczęście. A jeśli nie nam, to naszym dzieciom. Ciągle jesteśmy aktywni. I więcej czasu spędzamy nie w świecie rzeczywistym, lecz w tym stworzonym przez cywilizację – oglądamy filmy, seriale, słuchamy muzyki, cały czas jesteśmy gdzie indziej, niż jesteśmy! A to wszystko wymaga czasu, nic dziwnego, że nie starcza nam go na sen i odpoczynek.

Zmęczenie towarzyszyło człowiekowi od zawsze, ale współczesne zmęczenie jest inne...
– Dawniej człowiek doświadczał głównie zmęczenia fizycznego. Wystarczyło, że się wyspał, odpoczął i wracał do formy. Współczesne zmęczenie często bywa chroniczne – nie można się z niego „wyspać”.

Ale można, jak pisze Miriam Meckel, specjalistka od politycznego PR, uznać je za atrybut kariery zawodowej. Ludzie sukcesu są wypaleni...
– Przy takim podejściu można być nawet dumnym ze zmęczenia, bo to znak, że się tak dużo pracowało.

Co się dzieje w zmęczonym mózgu?
– Działa on przy pomocy energetycznego systemu ATP, czyli adenozyno-5’-trifosforanu. To organiczny związek chemiczny, który jest nośnikiem energii chemicznej używanej w metabolizmie komórki. Powstaje w procesie oddychania komórkowego. Zgromadzona w nim energia służy do przeprowadzania różnych procesów, jak biosynteza, ruch i podział komórki. Organizm czerpie z niego energię do życia. Związek ten nie jest magazynowany, tylko tworzy się na bieżąco. Gdy poziom ATP poważnie spada, nie możemy się utrzymać w stanie czuwania.


Zasypiamy nawet za kierownicą...
– Dokładnie. To się dzieje automatycznie: mózg od[-]czytuje poziom ATP w różnych miejscach i jeśli jest go za mało, wprowadza senność, aby odnowić jego poziom. Taka jest ogólna zasada odtwarzania energii w układzie nerwowym.

Ale zmęczenie jest czymś więcej niż zwykłą sennością?
– Senność służy odtwarzaniu ATP – jeśli go odtworzymy, przestajemy być senni. Po krótkiej drzemce czujemy się lepiej. Natomiast gdy jesteśmy zmęczeni, sen nie daje odpoczynku. Po drzemce nadal czujemy się wykończeni, brak nam energii. Kiedy jesteśmy senni, zrobienie czegoś rozbudza nas i senność mija. A zmęczenie przeciwnie – nasila się w wyniku działania, najdrobniejszy wysiłek potęguje je. To sygnał, że naruszyliśmy nasze zasoby energii i mamy problem z ich odnową.

Czyli zapala się kontrolka paliwa, nie można tego ignorować...
– Można, ale na krótko. Najmniejszy wysiłek prowadzi wtedy do zmęczenia, bo jedziemy na rezerwie energetycznej i wcześniej czy później staniemy.
Mężczyźni często lepiej dbają o swój samochód niż o własne zdrowie. Ulegamy iluzji nieśmiertelności. Choć wydaje nam się, że jesteśmy w stanie wszystko kontrolować, łącznie z poziomem zmęczenia i potrzebą snu, to czując się wyczerpani, przekonujemy się, że prócz intelektu jesteśmy organizmem, który ma swoje potrzeby. I bez dopływu energii długo nie pociągnie. Różne mogą być powody, że nasz system odnawiania energii nie działa – wśród nich zaburzenia układu krążenia i oddechowego, zaburzenia wydzielania wewnętrznego, hormonalnego, infekcje, stany zapalne, zażywane leki, a także czynniki psychologiczne, takie jak depresja, lęk i stres. Ale moim zdaniem sam stres nie jest groźny, natomiast stres, który zaburza sen, prowadzi do chronicznego zmęczenia.

Dlaczego sen jest tak ważny?
– Bo w tym czasie odbudowuje się energia, którą zużyliśmy w ciągu dnia. Głównie mózg ją zużywa i zarazem jej potrzebuje. Po 20 minutach od zaśnięcia wszystkie komórki w naszym centralnym układzie nerwowym zaczynają działać w jednym rytmie.

O czym to świadczy?
– O tym, że nie zajmują się one niczym innym, tylko sobą, własną odnową energii. Nie muszą reagować na żadne sygnały. W czasie snu odbywa się też odbudowa ciała. Zgodnie z teorią apoptozy organizm stale w sposób zorganizowany wycofuje komórki, które się zużyły. W ich miejsce pojawiają się nowe komórki. Co sekundę przypuszczalnie podlega wymianie 20 mln komórek w naszym ciele. A w ciągu doby odnawia się w sumie około 1,5 kg masy ciała. Ciało musi mieć na to czas, jego regeneracja odbywa się, gdy nie jesteśmy zaangażowani w bieżące działania, czyli we śnie i podczas wypoczynku.

Skąd wiemy, że to się odbywa głównie we śnie?
– W czasie snu głębokiego zwalnia metabolizm, znikają w większości hormony stresu: kortyzol i katecholaminy. Za to pojawiają się steroidy, które pomagają odbudować ciało, np. u mężczyzn produkcja testosteronu zaczyna się, kiedy zasypiają, i trwa przez całą noc, aż do rana, gdy stężenie tego hormonu jest największe. U kobiet też działa testosteron, a także estrogen jest aktywny w czasie snu głębokiego. A przede wszystkim u obu płci podczas snu wydziela się anaboliczny hormon wzrostu, który służy do reparacji tkanek. Około 60 do 80 procent tego hormonu wydziela się właśnie podczas snu.

Co się dzieje, jeśli nie śpimy wystarczająco długo i głęboko?
– Wtedy odbudowa organizmu zostaje zahamowana, całkiem zatrzymać jej nie można, bo nie przeżylibyśmy tygodnia. Osoby, które cierpią na rzadką chorobę genetyczną i z jej powodu w ogóle nie śpią, starzeją się szybko i umierają. Co się dzieje, gdy nie mamy czasu na sen i odpoczynek, pokazały badania na szczurach,
które stresowano tak mocno, że nie były w stanie uspokoić się nawet na chwilę. Już po paru godzinach dochodziło u nich do krwawienia w żołądku.

Nieprzypadkowo właśnie tam, jak wiadomo tkanka przewodu pokarmowego odnawia się najszybciej...
– Jonas Frisen z Uniwersytetu Karolińskiego, wykorzystując krzywą spadku w atmosferze poziomu węgla C14, zmierzył, jak szybko odbudowują się komórki w naszym ciele. Okazuje się, że komórki wyścielające przewód pokarmowy odnawiają się każdego dnia. Co tydzień wymianie ulega nasza skóra. Wątroba potrzebuje 500 dni na odnowę, mięśnie – 10 lat, najdłużej trwa odbudowa kości – 16 lat. W naszym organizmie trwa niekończący się proces odnowy. Aby jednak mógł zachodzić, muszą być spełnione pewne warunki.

Jakie?
– Wiele wskazuje, że proces odnowy zwalnia, gdy przez większość doby jesteśmy zbyt albo za mało aktywni. Potrzebujemy równowagi. Współczesna definicja stresu mówi, że wynika on z braku równowagi między tym, czego się od nas wymaga, a tym, co możemy dać. Badania dowodzą, że w stresie nie odnawiają się w układzie immunologicznym limfocyty T i stajemy się mniej odporni. Brak równowagi w organizmie – w obie strony, gdy czegoś w naszym życiu jest za dużo, albo za mało – osłabia proces jego odnowy.

Nie tylko ciało regeneruje się p...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy