Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rodzina i związki , Praktycznie

17 czerwca 2016

Ślady ojca

8

Jaki wpływ na nasz rozwój ma ojciec? Psychologowie szukają odpowiedzi na to pytanie, badając ślady, jakie obecni i nieobecni ojcowie zostawiają w umysłach swoich dzieci.

Rodzina, w której panują dobre, zdrowe relacje, daje solidną bazę dla rozwoju dziecka, Widzimy wtedy triadę „matka, ojciec i dziecko”. Matka i ojciec są ze sobą związani żywą relacją miłosną, i z dostateczną troską i czułością zwracają się ku dziecku. Dziecko już od pierwszych swoich dni jest zdolne do nawiązywania relacji nie tylko z matką, ale i z ojcem. Fizyczna obecność troskliwego, czułego ojca jest bardzo ważna, bowiem z jednej strony dostarcza dziecku bardziej zróżnicowanych, bogatszych bodźców zewnętrznych i więcej możliwych interakcji, zaś z drugiej strony odciąża matkę od opieki i odpowiedzialności za niemowlę. Jest to także istotne ze względu na „pierwotne matczyne zaangażowanie”, zjawisko dobrze nam znane z doświadczenia, a opisane przez angielskiego psychoanalityka Donalda Winnicotta – stan, w którym matka jest pochłonięta potrzebami fizycznymi i emocjonalnymi maleńkiego dziecka, a przez to mniej zdolna do radzenia sobie z tym, co napływa z zewnątrz.

Ważna jest wtedy bliskość ojca, który zapewnia bezpieczeństwo tej pierwotnej więzi matki i dziecka, rozładowuje przeciążenie emocjonalne matki, a zarazem od początku buduje z dzieckiem własną więź. Jako różny od matki wprowadza doświadczenie różnicy do umysłu dziecka, zatem dobrze, by ojciec nie dublował matki i nie konkurował z nią w opiece nad dzieckiem. Tę inność mężczyzna pokaże dziecku bez trudu, o ile ma silne poczucie własnej tożsamości płciowej i osobowej.

Ogromną rolę w prawidłowym rozwoju dziecka odgrywają zarówno różnice między rodzicami, jak i ich komplementarność. Gdy dziecko ma szansę doświadczać w takim samym stopniu relacji z matką i z ojcem, to w przyszłości nie będzie miało problemów z osiągnięciem niezależności, a także z nawiązaniem głębokich i trwałych więzi. Funkcjonowanie w triadzie „ojciec, matka i dziecko” od początku wprowadza dziecko w bogaty i różnorodny świat, w którym możliwy jest wybór. Gdy dziecko popada w bolesny konflikt z matką – zwraca się ku ojcu, gdy potrzebuje przytulenia i emocjonalnego oparcia – zwraca się ku matce.

W relacjach z rodzicami dziecko gromadzi zarówno dobre, jak i złe doświadczenia, jednak wspierająca obecność obojga rodziców chroni je przed rozszczepionym obrazem: „dobra mama” i „zły tata” (lub odwrotnie), pozwala także stopniowo integrować te przeciwstawne uczucia i zaakceptować fakt, że ten sam rodzic może być zarówno dobry, jak i zły. Trzecią osobą w triadzie – kluczową dla rozwoju dziecka – niekoniecznie musi być ojciec, choć to on jest naturalnym kandydatem. Obecność pierwiastka ojcowskiego jest bardzo ważna, ponieważ jego brak powoduje, że siłą rzeczy w relacji z dzieckiem jest „za dużo” matki, która wtedy może przekształcić się w matkę „złą” – zachłanną, nadopiekuńczą i hamującą rozwój niezależności dziecka.

Ojciec wnosi świat

Postać ojca jest ważnym elementem w rozwoju myślenia symbolicznego u dziecka. W kulturze zachodniej zapracowany ojciec jest mniej obecny w życiu dziecka – jawi się dziecku jako ten, kto wychodzi z domu i wraca, wnosząc do wczesnej relacji matka – dziecko świat zewnętrzny. Jego wyjścia i powroty powodują, że dziecko poznaje i nazywa nieobecność, co wspiera rozwój myślenia abstrakcyjnego i symbolicznego.

Z jednej strony istnieje troskliwy i wspierający ojciec, który wychodzi i wraca, wprowadzając świat zewnętrzny do symbiozy matki i dziecka, z drugiej strony – ojciec wewnętrzny, obecny w umyśle matki jako ktoś, z kim ma ona dobrą i głęboką relację psychiczną i seksualną, różną w swej istocie od jej relacji z dzieckiem. Matka, która ma w swym umyśle taki związek, może „ożywiać” postać ojca pod jego nieobecność, i w ten sposób pośredniczy w budowaniu wzajemnej relacji dziecka i ojca, dziecka i innych ludzi.

Troskliwy ojciec, który wychodzi i wraca, wnosząc coś nowego, i ten, który jest obecny w umyśle matki jako obiekt jej przywiązania – składają się powoli w umyśle dziecka w dobrą, wspierającą, symboliczną ojcowską postać, która jest cennym psychicznym wyposażeniem na całe życie. Częścią tego dobrego „posagu” jest również matka, która widzi swoje dziecko jako dziecko realnego ojca i postrzega je jako niezależną osobę, związaną nie tylko z nią, ale i z ojcem. W takich warunkach związek rodziców jawi się dziecku jako coś fascynującego i tajemniczego. Ciekawość jego natury poprzedza późniejszą ciekawość świata, potrzebę eksploracji tego, co nieznane, zdobywania wiedzy.

Gdy w triadowej przestrzeni dominują dobre uczucia i doświadczenia, dziecko łatwiej przezwycięża bolesne aspekty bycia „trzecim”, wyłączonym z miłosnej relacji rodziców, stosunkowo szybko rezygnuje z naturalnych dla kilkulatka pragnień rywalizacyjnych zastąpienia ojca u boku matki (lub matki u boku ojca), zmierza w stronę właściwej identyfikacji z rodzicem tej samej płci, a uwewnętrzniony, dobry związek rodziców staje się prototypem wszelkich późniejszych związków.

Z kolei wycofanie i bierność ojca, słaba męska identyfikacja i słaby autorytet lub przeciwnie – autorytaryzm i brutalność, skazują dziecko na nadmierne oddziaływanie matki, a w matce intensyfikują postawę nadopiekuńczą. Matka, która nie ma oparcia w realnym ojcu, zazwyczaj nie pomaga dziecku w budowaniu jego relacji z ojcem, raczej hamuje ją, potęgując swoimi negatywnymi uczuciami reakcję wycofania i odrzucenia. Nieobecność ojca niekonie...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy