Brak wyników

Na temat

1 października 2019

NR 10 (Październik 2019)

Terapia w e-świecie

5

Nowe technologie pozwalają psychologom gromadzić informacje o pacjencie poza gabinetem, w jego naturalnym otoczeniu. Jak zmienia się dzięki temu pomoc psychologiczna?

Postęp technologiczny coraz częściej umożliwia psychologom prowadzenie badań poza gabinetem, szpitalem czy laboratorium, za to w naturalnym otoczeniu. Oczywiście narzędzia elektroniczne nie są niczym nowym w badaniach psychologicznych i neuropsychologicznych, jednak przeobrażające się wciąż technologie, które dziś są stosowane, daleko wykraczają poza tradycyjne testy papierowe czy komputerowe.

Psychologowie wykorzystują smartfony, gry, rzeczywistość wirtualną, a nawet zegarki. Mobilne formy monitorowania pozwalają im oceniać ryzyko samobójstwa oraz rozpoznawać inne problemy. A big data uzyskane dzięki takim badaniom umożliwiają projektowanie interwencji dostępnych dla ludzi zawsze, kiedy tego potrzebują.

Takie mobilne badanie ma wiele zalet. – Jedna to ogromna ilość informacji, jakie można w ten sposób uzyskać w porównaniu z tradycyjnymi metodami typu papier-ołówek – mówi prof. Thomas Parsons, który kieruje Computational Neuropsychology and Simulation Lab na University of Texas w Stanach Zjednoczonych. Według niego badania z wykorzystaniem technologii cyfrowych mogą też być dokładniejsze, mierzą bowiem to, jak osoba faktycznie funkcjonuje na co dzień, a nie jak wypada w gabinecie psychologa albo w laboratorium. Pozwalają też porównywać wyniki badanego z jego własnymi przeszłymi danymi, a nie z uśrednionymi wynikami określonej populacji.

Oczywiście obszar ten wciąż wiąże się z wyzwaniami, cały czas bowiem bardzo dynamicznie się rozwija. Ponadto, jak zwraca uwagę dr Justin Miller, neuropsycholog z Centrum Zdrowia Mózgu Lou Ruvo w Las Vegas, niektórzy psychologowie nie chcą stosować nowych technologii, bojąc się, że mogą ich zastąpić. – Często też słyszymy obawy, że starsi ludzie nie czują się dobrze w kontakcie z nowymi technologiami – mówi dr Miller. – Ale przecież młode pokolenie się starzeje. I w przyszłości technika papier-ołówek będzie im zupełnie obca. 

Zmiany nadchodzą, czy psychologowie tego chcą, czy nie. Zobaczmy zatem, co nas czeka. 

Smartfon

Obecnie prym wiodą aplikacje na smartfon. Te dostępne komercyjnie koncentrują się na łagodzeniu stresu czy innych błyskawicznych interwencjach, tymczasem naukowcy zgłębiają możliwości wykorzystania smartfonów w pomiarach psychologicznych.

Te mobilne urządzenia mogą dać psychologom dokładniejszy obraz danego obszaru funkcjonowania osoby. Dr Martin Sliwinski z Centrum Zdrowego Starzenia się na Pennsylvania State University we współpracy z Sage Bionetworks zajmuje się rozwijaniem aplikacji, która za pomocą krótkich testów pozwala na co dzień mierzyć funkcjonowanie poznawcze osób starszych. Badania jego zespołu potwierdziły, że uśrednienie wyników takich testów prowadzonych w naturalnym środowisku jest pod względem psychometrycznym tak samo wiarygodne, jak pomiary dokonywane w bardziej kontrolowanych warunkach.

Badanie w laboratorium czy szpitalu może wpłynąć na wyniki osób, tak jak tzw. efekt białego fartucha sprawia, że pacjentom w gabinecie lekarskim podnosi się ciśnienie. Mobilne testy pozwalają tego uniknąć.

Ponadto niwelują one wpływ „złego dnia”. – Jeśli pacjent źle spał albo jest zestresowany, jego samopoczucie może wpłynąć na to, jak wypadnie w badaniu – zwraca uwagę dr Sliwinski. – Stosując urządzenia mobilne, możemy wielokrotnie powtarzać pomiar o różnych porach i uśrednić wyniki.

Badanie za pomocą smartfona umożliwia też zbieranie informacji, jakich nie można uzyskać w gabinecie. Dr Christine Vinci z Moffitt Cancer Center w USA prowadzi badania nad rzucaniem palenia. Uczestnicy noszą czujniki, które mierzą poziom stresu, uwzględniając tętno i oddech, a nawet odnotowują charakterystyczne dla palenia gesty, polegające na sięganiu dłonią w kierunku ust. Dane są potem przesyłane przez smartfon, badani nie muszą zatem przychodzić do gabinetu. Technologia pozwala nawet kontrolować, ile ludzie palą. Jak opowiada dr Vinci, niektórzy badacze proszą na przykład uczestników, by dmuchali w zamontowane przy ich smartfonach czujniki tlenku węgla. Widok z kamery daje dodatkowo pewność, że badani nie przekazują wtedy telefonu komuś innemu. 

Strój i akcesoria 

Wykorzystanie zegarków, elementów ubrania i innych dodatków czy urządzeń służących do pomiaru różnych funkcji jest coraz większe, a ich zastosowanie wykracza poza monitorowanie danych fizycznych, jak liczba kroków czy czas snu – teraz mierzą też stan psychiczny. Użytkownicy mogą na przykład śledzić swój nastrój przy pomocy opaski na nadgarstek Feel, a przy pomocy przypinki do ubrania Spire Health – tętno, oddech, sen i inne wskaźniki fizjologiczne.

Obecnie psychologowie pracują nad tym, by takie urządzenia monitorujące można było zastosować w kontekście klinicznym. Na przykład MHS Assessments, firma publikująca różnego rodzaju testy, połączyła siły z Revibe Technologies, by stworzyć przypominający zegarek tracker uwagi. Mogą go używać osoby, które mają problemy z koncentracją, np. cierpiące na ADHD. Urządzenie wibruje co 7–10 minut przez zaprogramowany wcześniej okres. Użytkownik ma je wtedy klepnąć, by w ten sposób zasygnalizować, czy zajmuje się zadaniem, czy może jego uwaga powędrowała gdzie indziej. Z kolei czujniki ruchu śledzą, jak bardzo się wierci. Tracker uczy się nawyków właściciela i zmienia rozkład wibracji, dostosowując go do zakresu jego uwagi i zapobiegając przyzwyczajeniu. Jak mówi Hazel Wheldon z MHS Assessments, w przypadku diagnozowania ADHD obiektywne dane gromadzone podczas codziennej aktywności mogą uzupełniać te uzyskiwane tradycyjnymi metodami. Ponadto stosowanie urządzenia może być zarówno częścią terapii, jak i formą badania.

Podobne urządzenia są coraz częściej wykorzystywane także w innych obszarach. Na przykład ubranie z czujnikami pozwala psychologom sportu gromadzić informacje o tętnie czy innych wskaźnikach fizjologicznych, które mogą wpływać na wyniki sportowców. 

Gry

Pomiary prowadzone w czasie gry to kolejny sposób na zbieranie informacji w bardziej naturalnym środowisku. Taką grą jest na przykład Rumble’s Quest. Dzieci w wieku szkolnym pomagają zwierzątku o imieniu Rumble znaleźć drogę do domu. W tym czasie zadaje ono różne pytania, które pozwalają ocenić ważne aspekty dobrostanu społecznego i emocjonalnego dzieci, takie jak samoregulacja, przywiązanie do szkoły, pe...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy