Brak wyników

Laboratorium

17 listopada 2015

W podatkowym raju

2

W życiu pewne są tylko dwie rzeczy: śmierć i podatki - mawiał podobno Benjamin Franklin. Przy czym od śmierci póki co uciec się nie da, a od płacenia podatków niektórzy próbują. Dlaczego i z jakim skutkiem?

W jednym domu na Kajmanach „mieści się” 19 tysięcy firm. Zarejestrowane są tu m.in. takie giganty jak Coca-Cola, Procter & Gamble czy Intel. Także polskie firmy „emigrują” do innych krajów, ulubionym adresem medialnych spółek jest Cypr. Księstwo Monako, gdzie zniesiono podatek dochodowy (dla wszystkich z wyjątkiem obywateli Francji), jest najgęściej zaludnionym państwem na świecie. Z możliwości podatkowych, jakie ten kraj oferuje, korzystają m.in.: Roger Moore, Ringo Starr i Eva Herzigova.

Jedni rzetelnie płacą podatki, inni ich unikają, uciekając do podatkowych rajów. Są też tacy, którzy uchylają się od opodatkowania, co jest niezgodne z duchem i literą prawa. Zatajają źródła przychodów, korzystają z ulg, które im nie przysługują, przedstawiają nieprawdziwe rachunki, dokonują odliczeń z tytułu kosztów, których nie ponieśli, oraz fałszują księgi podatkowe. Jak wyjaśnić takie zachowania podatników?

Schronić się w leju po bombie
Na początku lat 70. amerykańscy ekonomiści Michael Allingham i Agnar Sandmo, próbujac opisać zachowania podatników, zaproponowali tzw. model oporu. U podłoża tej teoretycznej konstrukcji leży założenie o racjonalności naszych działań – mając różne opcje, wybieramy tę, która przynosi najwięcej korzyści. Skąd jednak wiemy, co nam się bardziej opłaca: zapłacić podatki czy uchylać się od nich? Zgodnie ze wspomnianym modelem zależy to od kilku czynników, takich jak: wysokość dochodów, wysokość stawki podatkowej, wielkość kary oraz prawdopodobieństwo kontroli skarbowej. Dwa ostatnie – czyli zarówno wysokie kary, jak i wysokie prawdopodobieństwo kontroli – zniechęcają podatnika do uchylania się. Redukują bowiem korzyści, jakich może w efekcie oczekiwać. Natomiast dwa pierwsze czynniki – wysokie dochody i wysokie stawki podatkowe – zachęcają do uchylania się, ponieważ rosną potencjalne zyski. A jak to wygląda w rzeczywistości?
Badania sondażowe i eksperymentalne dowodzą, że na podatników działa jedynie prawdopodobieństwo kontroli skarbowej. W badaniach takich ujawnił się tzw. efekt krateru bombowego. Jak pokazały eksperymenty przeprowadzone przez Luigiego Mittone, tuż po kontroli podatnicy częściej uchylają się od płacenia podatków. Przekonani są bowiem, że kolejna kontrola jest mało prawdopodobna, wręcz niemożliwa. Przypomina to zachowanie żołnierzy podczas I wojny światowej – w przeświadczeniu, że bomby nigdy nie spadają dwa razy w to samo miejsce, szukali oni schronienia przed pociskami w lejach po wybuchach. 

Strata czy zysk?
Czy rzeczywiście – jak zakłada teoria użyteczności i oparty na niej model oporu – we wszelkich decyzjach, również tych dotyczących płacenia podatków, dążymy do osiągnięcia maksymalnego zysku lub uniknięcia niepotrzebnych strat? Badania współczesnej psychologii podają to w wątp­liwość. Według psychologów Daniela Kahnemana i Amosa Tversky’ego podejmując decyzję, bierzemy pod uwagę nie tyle końcowy efekt, lecz raczej to, jak zmieni się w jej wyniku nasz stan posiadania. Jak zakłada sformułowana przez nich teoria perspektywy, zmiany te możemy widzieć jako zyski lub straty. O tym, czy uznamy coś za zysk, czy za stratę, decyduje porównanie rezultatu z punktem odniesienia. Może nim być aktualny stan posiadania albo nasze oczekiwania. Zmiana punktu odniesienia może sprawić, że zamiast zysku zobaczymy stratę. Spójrzmy na przykład: kupiliśmy akcje spółki A po 100 zł za sztukę, po pół roku sprzedaliśmy je za 150 zł, ale pod koniec roku ich cena osiągnęła wartość 200 zł. Pytanie: zyskaliśmy czy straciliśmy? Ocena zależy od tego, czy odwołamy się do bieżącej sytuacji (150 zł – tyle uzyskaliśmy), czy pożądanej (200 zł – za tyle moglibyśmy sprzedać). Z kolei to, jak zobaczymy daną sytuację – jako zysk czy stratę – ma istotne znaczenie dla naszych decyzji. Kahneman i Tversky wykazali, że w sytuacji zysku stajemy się bardziej ostrożni i wybieramy opcje mniej ryzykowne – takie, które dają nam zysk mniejszy, ale pewny. Efekt pewności dotyczy tendencji do unikania ryzyka, gdy mamy do czynienia z zyskiem. Z kolei w sytuacji straty wolimy zaryzykować i wybrać stratę nawet większą, ale taką, której mamy szansę uniknąć.

Dlatego kiedy spodziewamy się zwrotu nadpłaconych podatków, rzadko uchylamy się od ich płacenia (efekt pewności). Natomiast kiedy musimy dopłacić urzędowi skarbowemu pewną kwotę, częściej próbujemy ją zmniejszyć, fałszując dane o przychodach (efekt odbicia). Analiza danych zgromadzonych przez amerykańskie federalne władze skarbowe potwierdza te założenia. Ujawniła ona, że wśród podatników, którzy spodziewali się zwrotu do 1000 dolarów nadpłaconych podatków, odsetek uczciwie płacących wynosił 70 proc., natomiast gdy kwota do zwrotu przekraczała 1000 dolarów – wzrastał do 95 procent. W eksperymencie przeprowadzonym przez amerykańskich ekonomistów: Otto Changa, Donalda Nicholsa i Josepha Schultza, trzykrotnie więcej osób zataiło dodatkowe źródło dochodów, gdy dokonywało wyboru między pewną stratą (zapłata podatków) lub możliwą wyższą stratą (zapłata podatków plus grzywna w przypadku wykrycia uchylania: perspektywa straty), niż wtedy, gdy wprowadzono perspektywę zysku, czyli wybór między pewną kwotą zredukowanych dochodów (dochody netto) lub możliwą wyższą kwotą dochodów (dochody brutto). W innym badaniu stwierdzono, że z nieuzasadnionej, nieprzysługującej ulgi podatkowej rzadziej korzystały osoby, które spodziewały się zwrotu z tytułu nadpłaconych podatków, niż ci, którzy musieli dopłacić. Ponadto wykazano, że siła efektu odbicia zależy od wielkości prawdopodobieństwa kontroli i wysokości grzywny, przy czym ten pierwszy czynnik ma większe znaczenie. Najsilniejszy efekt odbicia odnotowano, gdy zarówno wielkość sankcji, jak i szanse kontroli były niewielkie: w takich warunkach najwięcej uczestników badania zataiło część swoich dochodów.

Grzech uchylania się
W ujęciu ekonomicznym podatnik to racjonalny egoista, sprawnie kalkulujący efekty swoich decyzji. Taki model jest jednak zbyt uproszczony. I nie...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy