Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rodzina i związki , Praktycznie

11 lipca 2016

Z rodziną na zdjęciu?

6

Należymy do najbardziej rodzinnych narodów na świecie! To niby dobrze, bo rodzina uszczęśliwia. Gorzej, że czasem psuje też małżeństwa.

Zastanów się, na ile ważna jest rodzina w Twoim życiu? Możesz wybrać jedną z czterech odpowiedzi: bardzo ważna, ważna, mało ważna lub wcale nie jest ważna. Czy sądzisz, że „Bez względu na to, jakie są zalety i wady rodziców, trzeba ich kochać i szanować”, czy też Twoim zdaniem „Rodzice muszą zapracować na szacunek i miłość swoich dzieci”. Które z tych dwóch stwierdzeń lepiej wyraża Twoją opinię?

Pierwsze z nich mówi o bezwarunkowej miłości do rodziców. Drugie zezwala na krytycyzm wobec ich zachowań i pozwala na bardziej partnerskie relacje między pokoleniami. Czy Twoim zdaniem „Obowiązkiem rodziców jest zrobić wszystko dla swoich dzieci, nawet kosztem siebie”, czy raczej „Rodzice mają swoje własne życie i nie powinno się od nich wymagać całkowitego poświęcenia dla dzieci”? Wybór pierwszego stwierdzenia wskazuje na silne więzi rodzinne i duże oczekiwania wobec rodziców. Jeśli wybrałeś za każdym razem pierwsze z dwóch stwierdzeń, to myślisz jak większość Polaków.

W taki sposób jak wyżej Alberto Alesina i Paola Giuliano, profesorowie Harvard University, mierzyli siłę więzi rodzinnych w różnych krajach. Przeanalizowali dane pochodzące z wielu państw, badając, jak siła więzi rodzinnych wpływa na codzienne życie. Jaki obraz wyłania się z tych badań? Okazuje się, że my, Polacy, obok Brazylijczyków, Portugalczyków i Hindusów, jesteśmy najbardziej rodzinni spośród rozwiniętych krajów świata!

Uważamy, że rodzina jest ważna, że rodziców należy bezwarunkowo kochać i szanować i że obowiązkiem rodziców jest robić wszystko dla swoich dzieci. Na przeciwległym krańcu znaleźli się Niemcy, Holendrzy, Finowie, Norwegowie i Islandczycy.

Polska południowa
Okazało się, że najluźniejsze więzi rodzinne są w Skandynawii. Słabe, nieco tylko silniejsze, są w krajach Europy Zachodniej, takich jak Szwajcaria, Holandia, Niemcy i Francja. Mocniejsze więzi łączą członków rodzin w Europie Środkowo-Wschodniej, przy czym Polska się tu wyróżnia – nasze więzi rodzinne są znacznie silniejsze niż naszych sąsiadów. Pod tym względem przypominamy raczej kraje Ameryki Południowej lub południowej Europy – Włochy, Portugalię i Hiszpanię. Następnie pod względem siły deklarowanych więzi rodzinnych badacze wyróżnili rejon Kanady, USA, Australii, Nowej Zelandii i Wielkiej Brytanii. Jeszcze silniejsze więzi łączą rodziny w Europie Południowej, w Azji (Chiny, Japonia, Indie) oraz Ameryce Południowej (Argentyna, Brazylia i Chile). Najbardziej rodzinni – przynajmniej w deklaracjach – są mieszkańcy południowej Afryki, Tanzanii, Ugandy i Zimbabwe oraz Iranu, Egiptu, Algierii i Maroka.

Dlaczego Polacy są tak ponadprzeciętnie rodzinni? Dlaczego odbiegamy pod tym względem od sąsiadów? Jedno z możliwych wyjaśnień wynika z danych Polskiego Generalnego Sondażu Społecznego. Pokazują one, że istnieje związek między rodzinnością a wykształceniem rodziców. Okazuje się, że jeśli rodzice mają wyższe wykształcenie, to rosną szanse, że wychowane w tej rodzinie dzieci będą bardzo rodzinne. Natomiast nie wpływa to na ich kontakty z przyjaciółmi. Dlaczego rodzice z wyższym wykształceniem zamiast sprzyjać większej otwartości i umiejętności nawiązywania znajomości, uczą raczej podtrzymywania typowo polskiej rodzinności?

Nie do końca wiadomo, dlaczego tak się dzieje. Pośredniej odpowiedzi mogą dostarczać wyniki moich badań nad społecznymi skutkami kryzysu ekonomicznego w Islandii. Sugerują one, że ludzie stają się bardziej rodzinni i bardziej oczekują pomocy ze strony rodziny, gdy pogarsza się ich sytuacja ekonomiczna. Być może więc my, Polacy, mamy silne poczucie zagrożenia, a więzi rodzinne są lekarstwem na owe lęki i strachy.

Rodzinne powiązania wpływają bowiem na to, jak się toczy nasze codzienne życie. Rodzina koi lęk, daje oparcie w trudnych chwilach. Określa, co powinna kobieta, a co mężczyzna. Alesina i Giuliano zauważyli, że w krajach o silnych więziach rodzinnych występuje bardziej wyrazisty podział na zadania męskie i kobiece. Domeną mężczyzn jest praca zarobkowa i wynikająca z tego rola „żywiciela rodziny”.

Kobiety zaś mają się zajmować domem, opiekować dziećmi i osobami starszymi. W krajach rodzinnych zazwyczaj kobiety są gorzej wykształcone i mają więcej dzieci. Rodziny są duże, a ich członkowie – rodzice, dorosłe dzieci, rodzeństwo, wujostwo, kuzynostwo – mieszkają zazwyczaj na tyle blisko siebie, że mogą wzajemnie sobie pomagać, np. opiekując się dziećmi kuzynów. Aby jednak utrzymać te więzi i czerpać z nich korzyść, ludzie trwają tam, gdzie się narodzili, rzadziej zmieniają miejsce zamieszkania, nie są skłonni podążać gdzieś w poszukiwaniu pracy. Za bezpieczeństwo i wsparcie krewnych płacą mniejszą mobilnością.

Nie ufaj nikomu
Coś za coś – rodzina nam wiele daje, ale w zamian coś odbiera. Na przykład zaufanie. Badania dowodzą, że im silniejsze więzi w rodzinie, tym słabsze zaufanie do ludzi w ogóle. Takie wnioski płyną z analiz, jakie przeprowadziłam na dwóch zbiorach danych: z Polskiego Generalnego Sondażu Społecznego oraz z Diagnozy Społecznej. Zawierają one informacje zebrane od reprezentatywnej próby Polaków. Inaczej niż we wcześniejszych badaniach, brałam pod uwagę nie deklaracje badanych na temat znaczenia rodziny, ale ich realne zachowania – czyli jak często ktoś kontaktuje się z rodziną.

Na podstawie danych z Polskiego Generalnego Sondażu Społecznego analizowałam, jak często Polacy kontaktują...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy