Dołącz do czytelników
Brak wyników

Nałogi i terapie , Praktycznie

22 lutego 2016

Zachęcać do terapii?

9

Jesteśmy małżeństwem od dziesięciu lat. Co prawda od początku wiedziałem, że ojciec mojej żony jest niepijącym alkoholikiem, ale nie zdawałem sobie sprawy z tego, że jego przeszłość alkoholowa wywarła aż taki wpływ na to, jaka jest moja żona.
 

Bardzo często ma zmiany nastroju, ma bardzo niską samoocenę (mimo swojej inteligencji i perfekcjonizmu w pracy), unika kontaktów fizycznych ze mną. Nigdy nie chciała rozmawiać o swoim dzieciństwie; czasem tylko wspominała, że chce zapomnieć o tym, jak było w domu, więc ja nie poruszałem w ogóle tego tematu. Niestety, chyba oboje nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, że trzeba szukać pomocy specjalisty. Kryzys w naszym małżeństwie pogłębiło to, że oboje pracujemy za granicą i od kilku lat widywaliśmy się co kilka miesięcy. Żona ostatnio miała romans.

Próbowałem dojść do jakiegoś porozumienia z nią podczas pobytu w domu, ale po moim wyjeździe ona wróciła do tego mężczyzny. Proponowałem, że wrócę na stałe do domu i zapiszemy się razem na terapię, ale żona nie chciała o tym słyszeć, poprosiła o czas. Miesiąc temu powiadomiła mnie, że przestała się widywać ze swoim przyjacielem. Zaczęliśmy ze sobą znów normalnie rozmawiać, a nawet robiliśmy plany na przyszłość. I ni z tego, ni z owego nagle poinformowała mnie, że chce się rozwieść, bo mnie nie kocha, że nie chce być dotykana, nie chce mnie dotykać i mieć ze mną dzieci.

Nie wiem co zrobić, jak z nią rozmawiać? Kocham ją i bardzo zależy mi na tym związku. Wracać szybciej do kraju, czy dać jeszcze żonie czas na wyciszenie emocji? Jak z nią rozmawiać, żeby nie pogorszyć sytuacji? Jakich argumentów użyć, żeby zgodziła się na terapię? To co czytałem o DDA, niestety, pasuje do tego, co jest u nas. Żałuję, że przez wszystkie lata ni...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy