Dołącz do czytelników
Brak wyników

Nałogi i terapie , Praktycznie

9 marca 2017

Co ogranicza DDA?

5

Pani Katarzyna porusza istotne zagadnienie - pytając o istnienie pozytywnych cech bycia DDA w istocie dotyka bardzo ważnej kwestii - na ile nasze przeżycia z dzieciństwa wpływają na nasze postępowanie w dorosłym życiu?

Mam 27 lat. Trzy lata temu dowiedziałam się o istnieniu syndromu DDA. W mojej rodzinie był obecny problem alkoholowy – z tą chorobą miałam do czynienia niemal na co dzień, przez całe moje dzieciństwo i okres dojrzewania. Mimo to długo zastanawiałam się, czy mogę uznać się za dorosłe dziecko alkoholika, czy w ten sposób – uznając się za DDA – nie stworzę sobie łatwej wymówki do uzasadniania sobie wszystkich niepowodzeń życiowych.

 

Ostatnio przeczytałam, że choć to brzmi niewiarygodnie, bycie DDA ma też swoje pozytywne strony! Podobno – ze względu na nasze przeżycia z dzieciństwa – jesteśmy dużo bardziej opiekuńczy i troskliwi od osób, które nie miały pijącego rodzica. Mamy też w sobie wiele empatii i zrozumienia dla problemów innych ludzi. Czy to prawda?

Kaśka

Marzenna Kucińska – psycholog, psychoterapeuta Polskiego Towarzystwa Terapii Poznawczej i Behawioralnej, trener Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. W Instytucie Psychologii Zdrowia prow...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy