Brak wyników

Style życia

4 sierpnia 2019

NR 8 (Sierpień 2019)

iGen: dzieci, które nie chcą dorosnąć

4

Nastolatki z iGenu – pokolenia, które dorastało ze smartfonami – rzadziej umawiają się na randki i uprawiają seks, rzadziej też prowadzą auto, pracują i piją alkohol. 

W wieku licealnym pokolenie iGen zdecydowanie rzadziej doświadcza tych momentów przełomowych wieku młodzieńczego, które kiedyś były niemal uniwersalne. Mowa tu o pierwszych, zapierających dech doświadczeniach niezależności od rodziców, które sprawiają, że po raz pierwszy czujemy się dorośli. Nawet jeśli przedstawiciele iGenu doświadczają tych rzeczy, dzieje się to później niż kiedyś. Dotyczy to zarówno dorosłych przyjemności, takich jak seks czy alkohol, jak też odpowiedzialności, np. praca czy prowadzenie samochodu. Abstrahując od tego, czy to dobrze, czy źle – iGen nie spieszy się z dorastaniem. Dzisiejsze osiemnastolatki wyglądają jak niegdyś czternastolatki, a czternastolatki jak dziesięcio- czy dwunastolatki. (...) 

Pozwólmy się nami zaopiekować

Nastolatki przyjęły strategię powolnego życia, prawdopodobnie z powodu mniejszych rodzin i wymogów narzucanych przez rosnące różnice dochodów. Rodzice mają czas, by opiekować się każdym dzieckiem do momentu odniesienia przez nie sukcesu w środowisku wymuszającym nowe sposoby rywalizacji (...). 

Zmiana kulturowa w kierunku indywidualizmu również może odgrywać tu rolę: dzieciństwo i wiek dojrzewania to okres skupienia się na sobie, tak więc wydłużenie go pozwala lepiej rozwinąć indywidualną osobowość. Kiedy dzieci jest mniej i z każdym z nich można spędzić więcej czasu – każde zostaje dostrzeżone i docenione. Indywidualizm kulturowy wiąże się oczywiście z wolniejszym tempem rozwoju. Na całym świecie młodzi dorośli wolniej dojrzewają w krajach nastawionych indywidualistycznie niż w krajach nastawionych kolektywnie. 

Jest jeszcze inny czynnik – w kilku głośnych badaniach nad rozwojem mózgu wykazano, że kora przedczołowa, odpowiedzialna za ocenę sytuacji i podejmowanie decyzji, rozwija się do około 25. roku życia. Stąd wziął się pomysł, że nastolatki nie są jeszcze całkiem gotowe na dorosłość i dlatego potrzebują dłuższej opieki. Na fali odkryć dotyczących nie w pełni rozwiniętych mózgów nastolatków powstało wiele książek, artykułów i mnóstwo internetowych porad dla rodziców. Co ciekawe, interpretacja tych badań wydaje się zupełnie ignorować fundamentalną prawdę na temat mózgu – to, że zmienia się on, w miarę jak nabywamy doświadczenia. Może u dzisiejszych nastolatków i młodych dorosłych kora przedczołowa jest słabo rozwinięta, ponieważ nie powierzono im obowiązków, jakie mają dorośli? (...)

Partnerzy, nie więźniowie

Czy nastolatki wolniej dojrzewają z własnej woli, czy zmuszają ich do tego rodzice? Łatwo wyobrazić sobie młodych ludzi, którzy się złoszczą, bo są traktowani jak dzieci. Ale jeśli powolne dojrzewanie jest naturalną formą adaptacji do kultury, możliwe, że nastolatki godzą się na to dobrowolnie.

Rodzice rzeczywiście pilnują teraz dzieci uważniej. Więcej nastolatków przyznaje, że rodzice zawsze wiedzą, gdzie są oraz z kim, jeśli wychodzą wieczorem. Nadzór ten prawdopodobnie ułatwiają aplikacje pozwalające śledzić telefony, dzięki którym rodzice mogą zobaczyć, gdzie znajdują się ich nastoletnie dzieci. Wprawdzie aplikacje nie są w stanie powiedzieć, z kim dzieci przebywają, lecz nastolatki twierdzą, że to rodzice również wiedzą. Mamy do czynienia z kolejną oznaką powolnego dojrzewania: podobnie jak mama na placu zabaw, która dobrze wie, czy jej pięcioletnie dziecko biega przy huśtawkach, współcześni rodzice nastolatków orientują się, gdzie i z kim są ich dzieci.

Większość dorosłych pamięta, jak w wieku nastoletnim buntowała się przeciwko podobnym oznakom wtrącania się rodziców: „Kto bę...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy