Dołącz do czytelników
Brak wyników

Nałogi i terapie , Praktycznie

15 września 2016

W niewoli emocji

6

Mój list gończy: An[-]gelika, lat 19, z lekką nadwagą, rodzina na wpół patologiczna – matka alkoholiczka (nie żyje od 8 lat), ojciec pijak żyjący we własnym świecie, do tego trzy starsze siostry.

Teraz powinnam pójść na studia, ale nie wiem, jaki wybrać kierunek, bo nie znam własnych talentów. Przekraczam wszelkie normy wrażliwości ludzkiej i jak nikt inny potrafię przejść z jednej emocji w drugą, co bardzo utrudnia mi życie. Nieśmiałość to pestka przy tym, co przeżywam na co dzień.


Czasem wyobrażam sobie, że jestem wybitną pisarką, słynną właśnie z tej wrażliwości, bo wtedy nikt by nie miał do mnie pretensji o to, jaka jestem: nieżyciowa, nie na te czasy, kiedy trzeba być twardym, pchać się drzwiami i oknami i mieć chorobliwą ambicję, pozwalającą błyszczeć na rozmowach kwalifikacyjnych... Piszę do Pani z głupim pytaniem: co zrobić? Dryfuję, nie umiem sobie znaleźć miejsca w życiu. Miotam się między jednym a drugim. Przyciągam do siebie tylko ludzi toksycznych lub takich, którzy są popularni, lubiani, piękni.

Podziwiam ich i płaczę w poduszkę, zastanawiając się, dlaczego mnie Bóg poskąpił tej wspaniałości. Mam za sobą szczególnie wyniszczający związek z osobą uzależnioną od narkotyków, która w końcu wybrała narkotyki, nie mnie. Potem przez dwa lata nie miałam nikogo, aż spotkałam mężczyznę, który chce dla mnie jak najlepiej, ale ja nie potrafię w to uwierzyć. To silny psychicznie, stąpający mocno po ziemi, wspaniały człowiek. A mnie wydaje się, że ja jestem dla niego beznadziejna, zbyt krucha...

Angelika

MARZENNA KUCIŃSKA jest psychologiem, psychoterapeutą Polskiego Towarzystwa Terapii Poznawczej i Behawioralnej, trenerem Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. W Instytucie Psychologii Zdrowia prowadzi szkolenia z po...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy