Brak wyników

Ja i mój rozwój , Praktycznie

31 stycznia 2019

Wdzięczne dzieci

1

Już pięcioletnie dzieci rozumieją, czym jest wdzięczność, potrafią ją też okazywać. I nie potrzebują do tego podpowiedzi dorosłych.

Niewiele jest badań nad wdzięcznością najmłodszych. Bazy PsycINFO i PsycARTICLES, w których znajdują się artykuły i książki psychologiczne, zawierają zaledwie kilkadziesiąt prac poświęconych tej kwestii (w lipcu 2018 roku było ich 43). Choć liczba ta nie zachwyca, należy zauważyć, że najstarsza – odnotowana w obu katalogach – praca naukowa poświęcona wdzięczności dzieci została napisana już w 1871 roku przez Jakuba Abbotta (artykuł „Wdzięczność u dzieci”). Ten amerykański pisarz i pedagog uważał wdzięczność najmłodszych za wartość, która pojawia się, gdy czują one dobroć i szczerość dawcy. Jego zdaniem dzieci uczą się wdzięczności dzięki procesowi, który dziś nazwalibyśmy modelowaniem. Według Abbotta, aby wzbudzić w dzieciach uczucie wdzięczności za dobro, które otrzymują, należy stworzyć im wzór jej okazywania, to znaczy pokazać, jak zachowują się w podobnych sytuacjach dorośli. Patrząc na nich, dzieci nauczą się wyrażania wdzięczności.

Franziska Baumgarten-Tramer, polska psycholog o żydowskich korzeniach, która przez wiele lat pracowała w Szwajcarii, wykonała olbrzymi krok w badaniu wdzięczności u dzieci szkolnych. Pod koniec lat 30. ubiegłego wieku uznała, że istnieją dwa główne powody zaniedbań w badaniach nad wdzięcznością. Po pierwsze, z powodu niewłaściwej interpretacji „ogólnej osobowości” wdzięczność była uważana za jedną z cech charakteru, podobnie jak dobroć, współczucie, szczerość, niepokój, odwaga, dlatego rzadko była przedmiotem zainteresowania zarówno na płaszczyźnie indywidualnej, jak i społecznej. Po drugie, trudności sprawiało znalezienie odpowiedniej metodologii badania wdzięczności. Franziska Baumgarten-Tramer opublikowała jednak dwa artykuły poświęcone tej tematyce. Badaniami objęła 2000 dzieci w wieku szkolnym od 7 do 15 lat.

Chciała zrozumieć źródła wdzięczności (czy jest ona wrodzona, czy nabyta), a także opisać jej przejawy, rodzaje i ich zróżnicowanie w zależności od cech charakteru i płci. Badania doprowadziły autorkę do istotnego wniosku, że tym, co może pomóc rodzicom i wychowawcom w kształtowaniu wdzięczności u dzieci, jest podkreślanie społecznej roli dziękowania. Jeśli będziemy wpajać im, że dziękowanie to jedynie forma uprzejmości lub, co gorsza, obowiązek, może to doprowadzić do wzrostu zachowań kontrproduktywnych, przejawiających się np. niewdzięcznością lub roszczeniowością. Jeśli jednak zaczniemy im uświadamiać, że dzięki wdzięczności budujemy relacje z innymi i poczucie wspólnoty, wtedy zwiększymy szansę na rozwój naturalnych zachowań prospołecznych, obecnych w dzieciach już od pierwszych lat życia.

Kiedy wdzięczność się zaczyna?

W tym momencie nasuwa się pytanie o początki okazywania wdzięczności. Wiemy już, że nie pojawia się spontanicznie u noworodków (czyli nie jest wrodzona), a zaczyna występować później, gdyż jako emocja złożona wymaga odpowiednich umiejętności poznawczych, dzięki którym można zrozumieć, że inna osoba dobrowolnie i intencjonalnie przekazała nam jakiś dar. Kiedy jednak dzieci zaczynają ją świadomie okazywać?

Aby znaleźć odpowiedź na to pytanie, wspólnie z Marisą Falcinelli i Agnieszką A. Nieznańską przeprowadziłyśmy badanie wśród włoskich przedszkolaków. Interesowało nas przede wszystkim to, czy dzieci potrafią podziękować za coś dobrego same, bez pomocy dorosłych podpowiadających, co należy robić. Na podstawie dostępnej wiedzy założyłyśmy, że w wieku przedszkolnym osiągają one taki poziom rozwoju poznawczego, który umożliwia im doświadczanie i okazywanie tzw. wtórnych emocji (wdzięczność do nich należy). Innymi słowy, powinny mieć ukształtowaną zdolność dokonywania atrybucji przyczynowych, pozwalających ocenić, kto jest źródłem ich własnego sukcesu lub dobrostanu. Gdy dzieci dostrzegają w sobie źródło sukcesu, odczuwają dumę. Natomiast gdy zaczynają odkrywać to źródło poza sobą, czyli w innych osobach, mogą zacząć uczyć się wdzięczności. W naszym badaniu eksperymentalnym uczestniczyło 80 przedszkolaków: 41 dziewczynek i 39 chłopców. Średni wiek dzieci wynosił 5 lat i 2 miesiące. Dzieci wysłuchały krótkiej historii i obejrzały jej ilustrowaną wersję:

Cześć! Jestem Kotek i mam 5 lat.

Każdego dnia biegnę do przedszkola, ponieważ zwykle dojeżdżamy z mamą w ostatniej chwili. Jest to spowodowane tym, że często stoimy w korkach, kiedy jedziemy do przedszkola. W końcu przybywamy. Mówię mamie „do zobaczenia” i biegnę, aby bawić się z przyjaciółmi.
Lubię chodzić do przedszkola, choć czasem kłócę się z moimi kolegami, ponieważ chcemy bawić się tymi samymi zabawkami i żartujemy jeden z drugiego.
Kiedy przychodzi czas na drugie śniadanie, zostawiamy nasze zabawki, myjemy ręce i siadamy, aby zjeść to, co przynieśliśmy ze sobą do przedszkola.
Pewnego dnia zajrzałem do mojego plecaka i okazało się, że z powodu pośpiechu zostawiłem moje śniadanie w domu. Tak byłem głodny, że aż mi się chciało płakać.
Jeden z moich przyjaciół, Piesek, zauważył, że jest mi przykro i... wyjął ze swojego plecaka drugie śniadanie. Właśnie tego dnia mama przygotowała mu chipsy. Wiem, że one mu bardzo smakują i są jego ulubionym posiłkiem. A jednak podzielił się nimi ze mną, i to po równo! Dał mi połowę swoich chipsów!
Nareszcie mogę zjeść coś pysznego.
Co Kotek powiedział swojemu przyjacielowi, Pieskowi?

Każdego z młodych uczestników badania zapytałyśmy o emocje, jakie towarzyszyły Kotkowi, kiedy odkrył, że zapomniał swojego śniadania, a potem otrzymał chipsy od Pieska. Najbardziej interesujące w tym kontekście są odpowiedzi dzieci na pytanie o to, co czuł Kotek po otrzymaniu pomocy i co mógł ewentualnie zrobić. Jak się spodziewałyśmy, zdecydowana większość dzieci (76 proc.) uznała, że powiedział „Dziękuję”. Coś jednak nas zaskoczyło: jeszcze liczniejsza grupa dzieci (81 proc.) dobrze rozumiała tzw. wzajemność bezpośrednią, bowiem stwierdziła, że Kotek podzieli się śniadaniem z Pieskiem, jeżeli zapomni on kiedyś o swoim śniadaniu. Około 40 proc. dzieci uznało również, że Kotek powie mamie, co się stało w przedszkolu („Mój przyjaciel podzielił się ze mną swoim śniadaniem”), co mogłoby wskazywać, że mają one także pewne intuicje związane z wzajemnością pośrednią (opowiadają o dobru otrzymanym, czyli podają dobro dalej).

Uzyskane przez nas wyniki pozwalają przypuszczać, że dzieci z tej konkretnej próby badawczej miały wiedzę na temat znaczenia dawania i otrzymywania daru, interakcji osobowych oraz zasad wymiany emocji między ludźmi. Wcześniejsze badania wykazały, że wdzięczność wymaga spostrzegawczości i przypisywania intencjonalności, zatem dzieci poniżej 7. roku życia raczej nie potrafią dziękować. Wynik naszego badania wydaje się jednak wskazywać, że już pięciolatki potrafią wyobrazić sobie, co ktoś może odczuwać i jak może się zachować po otrzymaniu dobra. Ta umiejętność może wyjaśnić, jak takie małe dzieci są w stanie „zrewanżować się” pozytywnie komuś, kto działał na ich korzyść.

Przewodniki po wdzięczności

Jakie wnioski możemy wyciągnąć z naszego badania? Najważniejszy jest taki, że wdzięczność można kształtować już u przedszkolaków. Dlatego dla wszystkich rodziców i nauczycieli mamy kilka wskazówek, jak wychowywać do wdzięczności.
Niewątpliwie najlepszym sposobem jest własny przykład. Dzieci, słysząc wrażliwe „dziękuję” swoich opiekunów, chętniej same zaczną je stosować. Ale nie tylko. Równie skutecznym sposobem pozytywnego oddziaływania na zachowania dzieci jest wskazywanie im przykładów w literaturze dziecięcej, z którymi będą mogły się identyfikować.

Jeden z nich to książka I’m Thankful Each Day (Jestem wdzięczny każdego dnia) autorstwa P.K. Hallinana, piszącego głównie z myślą o dzieciach i podejmującego tematykę inspirującą do nadziei, prospołeczności, przyjaźni, wartości i życia. W barwnie ilustrowanej opowieści Hallinan wykorzystuje wydarzenia związane z poszczególnymi porami roku, aby wskazywać dzieciom, za co mogą być wdzięczne. Czyni to, opowiadając historię chłopca, który dziękuje nie tylko za ważne i wielkie rzeczy, ale również za małe i z pozoru nieistotne. Wspólna lektura takiej książki lub zaczerpnięte z niej przykłady mogą stanowić idealną motywację do wdzięcznych zachowań najmłodszych.

Innym przykładem jest książka Olivii Rosewood Gratitude Soup (Zupa wdzięczności). Dziewczynka Violet uczy się, jak zrobić zupę wdzięczności: trzeba myśleć o wszystkich wydarzeniach, osobach, miejscach i doświadczeniach, za które jest się wdzięcznym, włożyć je do wyobrażeniowego garnka i mieszać zaczarowaną łyżką. Violet dziękuje za części ciała, babcię Różę, światło słońca, barwy księżyca, przepyszny obiad, ulubioną bajkę, fioletowy balonik, wygodne łóżko, twórczy umysł, przeczytane książki, ciepły chleb przygotowany na zakwasie, przytulanki, biedronki, przyjaciół, piękne lalki, piłki do grania i własny proces dorastania. Książka jest idealnym przykładem umiejętności dziękowania za wielkie i małe rzeczy, uczy też uważności na to, co jest w nas i wokół nas.

Warto też sięgnąć po książkę Being Thankful (Być wdzięcznym) Mercera Mayera. Ten popularny amerykański pisarz i ilustrator opowiadań dla dzieci, posługując się postacią Little Crittera, uczy czytelników doceniania tego, co mają. Little Critter nie dostaje od życia nic, co chciałby mieć. Gator, jego kolega, ma wspaniałe buty sportowe, podczas gdy nasz protagonista nosi od dawna te same, nudne niebieskie. Tato Tigera, innego przyjaciela, ma piękną łódkę, ale tato Crittera nie. I takich negatywnych porównań jest znacznie więcej. W końcu dziadek Crittera w drodze na farmę pokazuje mu, dlaczego warto być wdzięcznym i jak umiejętność dziękowania czyni nasze życie lepszym i pogodniejszym. Książka Ma[-]yera pokazuje, że wdzięczności uczymy się, gdy przebywamy z ludźmi, którzy potrafią obserwować otaczający ich świat i dostrzegają jego pozytywną rolę w życiu.

Na zakończenie nasuwa się jeszcze jeden wniosek. Zwykle dzieci uczą się od dorosłych. Zachowania przedszkolaków po wysłuchaniu opowiadania o Kotku i Piesku pokazują nam, że również dorośli mogą uczyć się od najmłodszych wdzięczności za otrzymywane dobro. 

Przypisy